Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Pewnie że tak, ino w butach to zawżdy przystojniej... - szeptał smutniej.
- Kupisz ty sobie jeszcze buty, kupisz...
- A kupię, Kuba, kupię. Niech ino podrosnę na parobka, to zaraz pojadę do Warszawy i
zgodzę się do koni...a w mieście to już wszystkie chodzą w butach, prawda, Kuba?
- Prawda, prawda! - baczysz to jeszcze?
- I jak! Pięć roków miałem, kiej mę Kozłowa przywieźli, to i baczę dobrze... juści... ziąb
był... piechtyśmy szli do maszyny... baczę... a tu tyla jarzącego światła... że jeszcze mę w
oczach ćmi... baczę... a dom kiele domu i takie wielgachne niczym kościół...
- Bajesz! - rzucił wzgardliwie.
- Baczę dobrze, Kuba... przeciem i dachów nie dojrzał... a tyla powozów... okna do samej
ziemi... juści... całe ściany widzi mi się ze szyb... i takie cięgiem dzwonienie...
- Kościołów tyla, to i nie dziwota!
- Pewnie, bo skądże by dzwonienia były?
Zmilkli, bo już weszli na cmentarz i jęli się przepychać przez gęsty tłum, co był zaległ
dookoła kościoła, że to we środku pomieścić się nie mogli.
Dziady uczyniły ulicę od głównych drzwi aż hen na drogę, a każden na swój sposób się
wydzierał, a krzyczał, a modlił w głos i dopraszał wspomożenia, a jak niektórzy to i na
skrzypkach pogrywali, i pieśni wyciągali jękliwymi głosami, a drugie na piszczałkach libo i
harmonikach, że wrzask się rozlegał, aż w uszach wierciło...
W zakrystii też było narodu gęsto, aż żebra trzeszczały przy stole, gdzie organista przyjmował
na wypominki, a przy drugim syn jego, Jaś, ten, co to był we szkołach.
Kuba docisnął się przódzi i niemałą litanię imion podał organiście, któren zapisywał i
brał za każdą duszę po sześć groszy albo i po trzy jajka, jeśli kto nie miał gotowych pieniędzy.
Witek ostał nieco w tyle, że go to po bosych nogach srodze deptali, ale się pchał, jak
mógł, choć ta i niejeden burknął, że to się to pod łokcie ciśnie a starszym zastąpia, pieniądze
w garści ściskał - dopiero kiej go dopchnęli do stołu, wprost organisty, zapomniał języka w
gębie... Jakże, gospodarze sami; a gospodynie ino, cała wieś prawie, bo i młynarzowa w kapeluszu
kiej dziedziczka, i kowalowie, i wójt ze swoją... a wszyscy patrzą w niego... to nasłuchują...
przypominają sobie w głos dusze różne... i po dziesięć... i po dwadzieścia imion podają...
za całą familię... za ojców, dziadów i pradziadów... A on co?... Wie to, kto jego mać?
Kto ojciec?... Wie?... Ma to dać za kogo?... Jezu mój! Jezusiczku... to ino gębę szeroko otworzył
i te oczy modre i stojał nieruchawy jako ten głupi i serce mu się skurczyło z bolenia, że
ledwie zipał, ledwie mógł złapać tego dechu... i tak mu się ckno zrobiło w dołku, jakby już
miał ostatnią parę puścić... ale nie dostojał tak, bo go odepchnęli w kąt, pod kropielnicę, to się
ino wsparł głowiną o oną misę cynową, żeby nie paść, a łzy to mu jak te paciorki suły się z
oczów... jak te różańce żałosne... i próżno je chciał powstrzymać... daremnie... i tak się trząsł
w sobie, tak dygotał każdą kosteczką, że ani zębów zewrzeć nie mógł, ani ustoić prosto; przysiadł
w kącie na podłodze, od oczów ludzkich, i płakał rzewnymi, sierocymi łzami..:
- Matulu! Matulu! - skamlało w nim cosik i oździerało mu duszę do dna. A pomiarkować
nie mógł ni rozeznać, czemu to wszyscy ojców mają, matki mają, a on jeden sierota, on jeden
tylko, on jeden...
- Jezu mój, Jezu!... - chlipał i zanosił się jako ten ptaszek duszony w sidłach, dopiero Kuba
go odnalazł i zawołał:
- Witek, dałeś to już na wypominki?
- Nie - odrzekł, porwał się z nagła, wytarł oczy i z mocą jął iść do stołu... tak i on poda
imiona... co ta mają wiedzieć, że nie ma nikogo... po co... sierota, to la siebie...a znajda , to

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595