Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

kartofle.
- Najlepsze pole moje!
- Niby Jagusia to wybierek, a nie najlepsza we wsi!
- Przeciech że tak, bez to i swatów posłałem, ale bójcie się Boga, sześć morgów to karwas
pola, całe gospodarstwo. Co by dzieci powiedziały! - Jął się drapać po głowie, bo go żałość
ułapiła za serce; jakże, tyle pola dać, najlepszej ziemi!
- Moiściewy, mądrzyście i wy, że szukać, miarkujecie sami, że zapis to ino przespieczność
la dziewczyny. Przeciech tego grontu, póki żyjecie, nikt wama nie odmierzy i nie weźmie
- a co jest Jagusine, co jej się po sprawiedliwości należy po ojcu, to zaraz na zwiesnę
omętrę się sprowadzi i już wasze, możecie se obsiewać... Miarkujecie , że to nie krzywda wasza,
i te sześć morgów zapiszecie.
- Juści, la Jagusi zapiszę...
- Kiedy?
- A choćby i jutro! Nie, w sobotę na zapowiedzi damy i zaraz pojedziemy do miasta. Co
tam, raz kozie śmierć!
- Jaguś, chodź ino, córuchno, chodź! - zawołała na dziewczynę, której wójt tak coś prawił
a przypierał do szynkwasu, że śmiała się w głos.
- A to ci, Jaguś, Maciej zapisują te sześć morgów przy, drodze - powiedziała.
- Bóg wam zapłać - szepnęła wyciągając doń rękę.
- Napijcie się do Jagny tej słodziuśkiej...
Napili się, Maciej ujął ją wpół i wiódł do gromady, ale mu się wymknęła i podeszła do
braci, z którymi rajcował a popijał Jambroży.
W karczmie gwar się podnosił coraz większy i ludzi przybywało, bo jaki taki, zasłyszawszy
głosy, wstępował zajrzeć, a któren znów, by się przy tej okazji napić za darmo; nawet
dziad ślepy, wodzony przez psa, znalazł się i siedział na widnym miejscu, nasłuchiwał i raz w
raz pacierz mówił w głos, aż posłyszeli i sama Dominikowa dała mu wódki, przegryźć i parę
dwojaków w garść.
Tęgo sobie podpili, że już wszyscy razem gadali, a brali się w bary, a obłapiali, a całowali
i każden drugiemu był bratem i przyjacielem, zwyczajnie, jak przy gęstym kieliszku.
Ino Żyd uwijał się cicho i stawiał coraz nowe kwarty i butelki z piwem, a zapisywał kredą
na drzwiach, co kto stawiał.
A Boryna był jakby oczadziały z uciechy, pił, częstował, zapraszał, gadał, jak mało kto
go kiedy słyszał, i cięgiem do Jagusi ciągnął i słodkości jej prawił, po gębusi głaskał, że to
nieobyczajnie było tak przy wszystkich ułapić ją za szyję i całować, choć go i ciągotki sielne
brały, że zdzierżyć nie mógł, to ino wpół ją chwytał a w ciemny kąt ciągnął.
Dominikowa wrychle się opatrzyła, że czas już do domu iść, i jęła synków wołać, żeby
się zbierali.
Ale Szymek już był spity, to ino na matczyne gadanie pasa poprawił, pięścią grzmotnął w
stół i krzyknął:
- Gospodarz jestem, psiachmać!... Komu wola, niech idzie... Chcę pić, to pił będę... Żydzie,
gorzałki!
- Cichoj, Szymek, cichoj, bo cię spierą! - jęczał łzawo Jędrzych, też już mocno pijany, i
odciągał za kapotę brata.
- Do domu, chłopaki, do domu! - syknęła Dominikowa groźnie.
- Gospodarz jestem! Chcę ostać, to ostanę i gorzałkę pił będę... dosyć już matczynego
panowania... a nie... wygonię... psiachmać...
Ale stara grzmotnęła go ino w piersi, aż się potoczył i opamiętał wnet, a Jędrzych nadział

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595