Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Kto? A sam ci Boryna! - wykrzyknął przechylając kieliszek.
- Stary! Wdowiec! - wykrzyknęła niby z zawodem.
- Stary! Nie obrażajcie Pana Boga! Stary, a sąd miał jeszcze niedawno o dziecko!
- Prawda, ino że to nie jego było.
- Jakże, gospodarz taki i zadawałby się z pierwszą lepszą! Pijcie, matko...
- Wypić bym wypiła, ino że to wdowiec, a staremu prędzej z brzega do Abramka na piwo,
to potem co?...Dzieci macochę wyżeną i...
- Mówili Maciej, coby bez zapisu nie było... - mruknął Szymon.
- Przed ślubem chyba!
Dziewosłęby zmilkli, dopiero po chwili wójt nalał nowy kieliszek i zwrócił się z nim do
Jagny.
- Napij się, Jaguś, napij! Chłopa ci raimy kiej dąb, panią se będziesz i gospodynią na wieś
całą, no, w twoje ręce, Jaguś, nie wstydaj się...
Wahała się, czerwieniła, odwracała do ściany, ale w końcu, przysłoniwszy twarz zapaską,
upiła ździebko i wylała resztę na podłogę...
Wtedy kieliszek obszedł wszystkich po kolei. Stara podała chleb, sól, a w końcu i wędzonej,
suchej kiełbasy na przegryzkę.
Przepili parę razy z rzędu, aż oczy pojaśniały wszystkim i języki się rozwiązały. Jagna
ino uciekła do komory, bo nie wiada czemu chycił ją płacz, że aż przez ścianę słychać było
chlipanie.
Stara chciała do niej bieżyć, ale ją wójt zatrzymał.
- I ciele beczy, kiej je od maci odsadzają... zwykła to rzecz. Nie we świat idzie, nie na
drugą wieś, to się z nią jeszcze cieszyć będziecie... Nie będzie jej nijaka krzywda, to ja, wójt,
wama mówię - wierzcie
- Juści... inom se myślała zawdy, wnuczków się doczekam na pociechę...
- Nie turbujcie się, jeszcze się żniwa nie zaczną, a już pierwszy będzie...
- Pan Jezus to tylko wie przódzi, nie my, grzeszni! Zapiliśmy, prawda... a mnie tak jakoś
żałośliwie na sercu , kiej na pochowku...
- I nie dziwota, jedynaczka z domu, to waju się już za nią cni... Jeszcze ździebko, na frasunek!
Wiecie, pójdziem wszystkie do karczmy, bo mi już ano wódki zbrakło, a i tam pan
młody kiej na wąglikach wyczekuje.
- W karczmie to zrękowiny będziemy odprawiać?
- Po staremu, jak ojce nasi robili, ja, wójt, wama to rzekłem - wierzcie.
Kobiety się ździebko przyodziały świąteczniej i wnet wychodzili.
- A chłopaki to ostaną? Siostrzyne zmówiny, to i la nich uciecha - zauważył wójt, że to
parobki żałosne miny mieli i poglądali na mać niespokojnie.
- Trudno dom na boskiej Opatrzności ostawić.
- Przyzwijcie ano Agatę od Kłębów, to przypilnuje.
- Agata już na żebry poszła. Zawoła się kogo po drodze. Chodźta, Jędrzych, i ty, Szymek,
a kapoty weźta; cóż to jak te dziadaki iść chceta?... A niech się ino któren spije... to popamięta.
Krowy jeszcze nie obrządzone, świni trza kartofli utłuc - baczcie o tym.
- Baczym, matulu, baczym! - szeptali trwożnie, choć chłopy były pod powałę i rozrosłe
jako te grusze na miedzach, ale słuchali się matki kiej wyrostki, bo ich żelazną ręką za łby
trzymała, a jak było potrza, to choćby i po stołku, a do kudłów sięgła i po pyskach sprała, a
posłuch musiał być i uważanie.
Poszli do karczmy.
Noc już była ciemna, że choć oko wykol, zwyczajnie w pluchy jesienne. Wiatr szedł górą

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595