Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Przeciech nie macie się z czego markocić ni turbować.
- Wiecie to?
- Nie bójcie się, Dominikowra mądra, a Jagna też po myślenie ma.
- Rzekliście! - zawołał radośnie i przysiadł w podle.
- Jakże, mam oczy.
Milczeli długo przetrzymując się wzajemnie.
- Na wesele mnie zaproście, to wam takiego “Chmiela” zaśpiewam, że rychtyk w dziewięć
miesięcy chrzciny wyprawicie... - zaczęła ironicznie, ale widząc, że stary się schmurzył,
dorzuciła innym tonem:
- Dobrze robicie, Macieju, dobrze. Jak mój pomarł żebym była sobie poszukała chłopa, to
nie komornicą bym dzisiaj była, nie...Głupia byłam, zawierzyłam dzieciom .... na wycug poszłam,
gront odpisałam, i co?...
- Ja ta nie odpiszę ni zagona! - rzekł twardo.
- Macie wy rozum, że tak mówicie, macie! Po sądach się włóczyłam, to ino te parę złotych,
com miała - poszły, a sprawiedliwości nie kupiłam... i na starość na poniewierkę, na
wyrobek! Żebyśta, ścierwy, pode płotem wyzdychały za moje ukrzywdzenie! Poszłam do
nich w niedzielę, żeby chocia popatrzeć na chałupę, na ten sad, com go ano sama szczepiła, to
synowa wywarła na mnie pysk , że na prześpiegi przychodzę! Mój ty Jezu kochany! Ja na
prześpiegi, na swój rodzony gront przychodzę! Myślałam że trupem padnę, tak mnie żałość
ścisnęła! Poszłam do dobrodzieja, żeby ich chociaż za to skarcił z ambony, to mi rzekł, że za
te krzywdy Pan Jezus mnie wynagrodzi!...Juści, juści... jak kto nic nie ma, dobra mu i Jezusowa
łaska, dobra... ale zawdy wolałabym ja pogospodarzyć tu na groncie, w ciepłej izbie pod
pierzyną się przespać tłusto se podjeść i uciechy zażyć...
I jęła z taką gorącością wygadywać na wszystko, że Boryna powstał i poszedł na wieś do
wójta, jako że i mroczeć poczynało.
- Rychło idzieta, co?
- W te minuty, zarno Szymon przyjdą.
Jakoż i przyszedł, i poszli już razem do karczmy, aby się napić jaki kieliszek i wziąć araku
na poczęstunek. Jambroży już tam był i wnet przystał do nich, ale niedługo pili, bo Maciej
ich popędzał.
- Poczekam na was tutaj; odpiją, to zabierzcie kobiety i przychodźcie duchem - zawołał
za nimi.
Szli mocno środkiem drogi, aż błoto się otwierało; mrok gęstniał i pokrywał świat szarym,
smutnym przędziwem, w którym wieś cała zapadała, tylko gdzieniegdzie poczęły z mroków
wybłyskiwać światła chat i psy naszczekiwały w opłotkach, jak zwyczajnie przed kolacją.
- Kumotrze? - ozwał się po chwili wójt.
- He?
- Widzi mi się, że Boryna wyprawi sielne weselisko.
- Wyprawi abo i nie wyprawi! - odrzekł zgryźliwie, że to mruk był.
- Wyprawi! Wójt wama to mówi, to wierzcie. Ja już w tym. Wyrychtujemy taką z nich
parę, że jaż ha!
- Ino klacz poniesie, bo ogier, widzi mi się, ma konopie w ogonie!
- Nie nasza to rzecz.
- Hale... dzieci nas wyklinać będą...
- Będzie galanto, ja, wójt, to wama mówie.
Weszli zaraz do chałupy Dominikowej.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595