Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Taka dobra moja prawda jako i Rochowa! - poczęła się śmiać.
Izba też cała gruchnęła śmiechem i wnet posypały się żarty, to gadki, to przypowiastki
różne.
- Jagustynka to wszystko wiedzą...
- Jakże, wdowa po trzech chłopach, to i nauczna.
- Juści, jeden ją uczył rano biczyskiem... drugi w połednie rzemieniem, a trzeci na odwieczerz
często gęsto kłonicą poganiał... - wołał Rafałów.
- Poszłabym i za czwartego, ale nie za ciebie, boś za głupi i chodzisz usmarkany kiej Żydziak.
- Jak temu psu Jezusowemu było przez Pana, tak kobieta obyć się nie obędzie bez bicia...
to i Jagustynce markotno... - rzucił któryś z parobków.
- Głupiś... bacz ino, kiej niesiesz ojcowe ćwiartki do Jankla, by cię nikt nie widział, a
wdowieństwu daj spokój, to nie na twój rozum - warknęła ostro, aż przymilkli, bo bali się, że
w złości wszystko głośno wypowie, co tylko wie, a mogła wiedzieć sporo. Przekorna baba
była, nieustępliwa i o wszystkim mająca swoje powiedzenie, nieraz takie, że aż ludziom skóra
cierpła i włosy wstawały na głowie, bo nic nie uszanowała, nawet księdza i kościoła, że już
nieraz ją dobrodziej napominał i do opamiętania przynaglał, nie pomogło, a potem ino po wsi
mówiła :
- I bez księdza każden do Pana Boga trafi, niech jeno będzie poczciwy; gospodyni lepiej
mu pilnować, bo z trzecim chodzi i znowu gdzie zgubi...
Taka była Jagustynka...
Rozchodzić się już mieli, kiedy wszedł wójt z sołtysem, obchodzili chałupy, żeby jutro
podług rozkładu wychodzili na szarwark, na drogę za młyn, rozmytą przez deszcze...
Ale wójt przódzi, skoro jeno wszedł, rozłożył ręce i wykrzyknął:
- Same najpierwsze dziewczyny jucha stary se zwołał!.
Jakoż prawdę rzekł, bo były same gospodarskie córki rodowe - i z wianem.
Boryna gospodarz był przecież pierwszy na całą wieś, to jakże, dziewki służebne, komornice
albo biedotę taką, co to w dziesięcioro wisi u krowiego ogona - zwoływałby do siebie
i zapraszał!
Wójt pogadał ze starym na osobności, ale tak cicho, że nikt nie usłyszał, pośmiał się z
dziewczynami i poszedł rychło, bo jeszcze całe pół wsi zwoływać miał na jutro. Wkrótce też i
zaczęli się rozchodzić wszyscy, że to późno było, a i kapusty prawie już zbrakło do obierania.
Boryna dziękował wszystkim a każdemu z osobna, i co starszym kobietom otwierał drzwi i
wyprowadzał...
Jagustynka na odchodnym rzekła w głos:
- Bóg zapłać za ugoszczenie, ale dobrze całkiem nie było.
- Hale! No...
- Gospodyni brak wam, Macieju, a bez to nijakiego porządku nie może być...
- Co robić, moiściewy?... Co robić?... Zrządzenie już takie boskie, że pomarła...
- Mało to dziewczyn! A dyć w każden czwartek ino wypatrują po wsi, czy swaty od was
nie idą do której...-mówiła chytrze ciągając go za język, ale Boryna, choć i miał już odpowiedź.
podrapał się tylko po głowie i uśmiechał, a szukał bezwiednie oczami Jagusi, która
zabierała się do wyjścia...
Na to i czekał Antek, przyodział się nieznacznie i wyszedł naprzód. Jaguś sama szła do
domu, bo inne mieszkały w drugiej stronie, ku młynowi.
- Jaguś! - szepnął wychylając się z ciemności spod płota jakiegoś.
Przystanęła, poznała głos jego i poczęła ździebko dygotać.
- Odprowadzę cię, Jaguś! - Obejrzał się - noc była ciemna, bez gwiazd, wiatr huczał górą

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595