Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

by zasię dolać i dołożyć...
Witek dorzucał suchych karpów na ogień, że ino trzaskał wesoło, a Kuba przez ten czas,
co jedli, znosił kapustę i zsypywał na kupę, a łakomie wciągał w siebie zapachy, oblizywał się
i wzdychał.
- Pół wołu bym zjadł z jedną albo z dwoma miseczkami kaszy... a juchy tak żrą jak te konice
wygłodzone, jeszcze gotowe człowiekowi nie zostawić ni kosteczek myślał z markotnością
i przyciągał pasa, tak mu w kiszkach burczało z głodu.
Ale rychło skończyli i podnieśli się z “Bóg zapłać” gospodarstwu.
- Niech wam pójdzie na zdrowie.
Rumor się uczynił, kto wychodził przewietrzyć się i kości przeciągnąć, kto zaś spojrzeć
w niebo, czy się nie przejaśnia, a jak parobki, to żeby na ganku pogzić się z dziewczynami.
A Kuba siadł na progu z miską na kolanach i jadł, aż mu się uszy trzęsły, nie zważając na
Łapę, któren przypominał się różnie, a widząc, że nic nie wskóra, wysunął się na ganek do
psów, co z ludźmi pościągały i gryzły się o kości wyrzucone przez Józię.
Wzięli się akuratnie z powrotem do roboty, kiedy Roch stanął we drzwiach z pochwaleniem.
- Na wieki! - odrzekli chórem.
- Spiesz się, flisie, póki jest na misie... Spóźniliście się, ale jeszcze dla was będzie... - zawołał
Boryna, przysuwając mu stołek do komina.
- Mleka i chleba daj mi, Józia, a wystarczy.
- Jest jeszcze i ździebko mięsa... - ozwała się nieśmiało Hanka.
- Nie, Bóg zapłać, mięsa nie jadam.
Przymilkli z początku i przypatrywali mu się ; z życzliwą ciekawością, ale gdy przysiadł
do jadła, rozmowy i śmiechy podniosły się na nowo.
Tylko Jagna milczała, poglądała często na wędrownika ze zdumieniem, że to taki człowiek
jak wszystkie, a u grobu Jezusowego był, pół świata zeszedł i cudów tyla widział... Jak
to tam może być w tym świecie? - myślała: - Gdzie to iść, żeby tam zajść?... Naokół przeciech
ino wsie a pola, a bory, a za nimi też wsie i pola, i lasy.... Ze sto mil trza iść abo i z tysiąc -
myślała i miała dziwną ochotę się spytać, ale gdzie by to zaś mogła, wvśmiałby ją jeszcze....
Chłopak Rafałów, co to był z wojska powrócił, przyniósł skrzypce, nastroił i zaczął przegrywać
pieśnie różne.
Cichość się uczyniła, deszcz tylko zacinał w szyby i psy jazgotały przed domem. A on
grał wciąż i coraz to coś nowego, przebierał ino palcami i smykiem tak ciął po strunach, że
nuta jakby sama wychodziła... pobożne pieśnie grał jakby la tego wędrownika; któren oczów
z nich nie spuszczał, a potem znowu inne, światowe całkiem tę o Jasiu, jadącym na wojenkę,
co ją to często dziewczyny zawodziły po polach... a tak żałośliwie wyciągał nutę z owych
drewulek, aż mróz szedł, po kościach wszystkich, a Jagusi, że to czujna była na muzykę jak
mało kto, łzy ciurkiem pociekły po twarzy.
- A przestań, bo Jagusia płacze!... - zawoła Nastka
- Nie... to ino tak... ozbiera mnie zawdy granie... nie...szeptała zawstydzona kryjąc twarz
w zapasce.
Nie pomogło to nic, bo choć nie chciała, a łzy same kapały z tej onej tęskliwości dziwnej,
co jej była wstała w sercu nie wiadomo za czym...
Ale chłopak grać nie przestał, tyla że teraz rznął od ucha siarczyste mazury a obertasy takie,
aż dziewczyny usiedzieć nie mogły, ino ściskały dygocząc z uciechy kolana a rzucały
ramionami , parobki przytupywali raz w raz i podśpiewywali wesoło - izba napełniła się
wrzawą a tupotem i śmiechami , aż się szyby trzęsły.
Naraz pies jął skowyczeć w sieni i tak przeraźliwie zawył, że umilkli wszyscy.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595