Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Nie chce mi się całkiem jeść, matulu.
- Szymek, wygrzewasz się pokrako, a tam krowy o pusty żłób zębami dzwonią! - krzyknęła
resztą złości, aż Szymek uciekł, żeby czego nie oberwać.
- Widzi mi się - mówiła ciszej, pomagając Jagnie się przyodziać - że kowal jest w zgodzie
z Boryną. Spotkałam go, wiódł od starego sielnego ciołka... Szkoda... dobrze wart z piętnaście
papierków... ale może to i dobrze, że są w zgodzie, bo kowal pyskacz i na prawie się
zna... - odstąpiła parę kroków i z lubością przyglądała się córce. Ale, tego złodzieja Kozła
pono już wypuścili, trzeba znowu zamykać wszystko a pilnować...
- Pójdę już!
- Idź, a siedź do północka i gzij się tam z parobkami! - wybuchnęła resztą złości.
Jagna wyszła, ale jeszcze z drogi słyszała starą, jak krzyczała na Jędrka, że świnie nie
wegnane do chlewów, a kury nocują po drzewach.
U Boryny już było sporo ludzi.
Ogień buzował się na kominie i rozświetlał ogromną izbę, aż lśniły się szkła od obrazów
i kołysały się te światy, czynione z kolorowych opłatków i na nitkach wiszące u czarnych,
okopconych belek; na środku izby leżała kupa czerwonej kapusty, a w półkole, szeroko zatoczone,
twarzami do ognia, siedziały rzędem dziewczyny i kilka kobiet starszych - obierały z
liści kapustę, a główki rzucały na rozesłaną pod oknem płachtę.
Jaguś ogrzała ręce przy kominie, ostawiła trepy pod oknem i siadła zaraz z kraju przy starej
Jagustynce, i jęła się roboty.
Gwar się też w miarę podnosił, bo przybywało jeszcze kobiet i parobków, którzy wraz z
Kubą znosili kapustę ze stodoły, ale częściej kurzyli papierosy i szczerzyli zęby do dziewczyn,
a prześmiewali się społecznie.
Józka, choć to i skrzat był jeszcze, a rej wodziła i w robocie, i w śmiechach, bo starego
nie było, a Hanka, jak to zwyczajnie, kiej ta ćma łaziła abo mruk.
- Czerwono w izbie, jakby od makowych kwiatów! --zawołał Antek, bo był wtoczył do
sieni beczki, a teraz ustawiał przed kominem, z boku nieco, szatkownicę.
- Ba, zestroiły się kiej na wesele! - ozwała się któraś starsza
- Jaguś to kiejby ją kto w mleku wymył - zaczęła złośliwie Jagustynka.
- Poniechajcie - szepnęła czerwieniąc się.
- Cieszta się dziewczyny, bo już Mateusz przywędrował ze świata, zaraz się tu zaczną
muzyki a tańce, a wystawanie po sadach... - ciągnęła stara.
- Całe lato go nie było.
- Jakże, dwór stawiał we Woli.
- Majster jucha, bańki nosem puszcza - rzekł któryś z parobków.
- A do dzieuch tak sposobny, że i trzech kwartałów czekać nie potrza...
- Jagustynka to nikomu dobrego słowa nie dadzą- zaczęła jakaś dziewczyna.
- Pilnuj się, bym o tobie nie chciała co rzec...
- Wiecie, pono ten stary wędrownik już przyszedł .
- Będzie dzisiaj u nas! - zawołała Józia.
- Bez całe trzy roki bywał we świecie.
- We świecie?... Był ci u grobu Jezusowego!
- Hale! Widział go tam kto? Cygani jucha, a głupie wierzą; tak samo i kowal opowiada o
zamorskich krajach, co ino w gazetach wyczyta...
- Nie gadajcie, Jagustynko, sam dobrodziej przytwierdzał do mojej matki.
- Prawda, że to Dominikowa jakby drugą chałupę ma na plebani i zawżdy wiedzą, czy

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595