Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Oprzytomniał ją turkot młyna, obok którego przejeżdżali, i szum wody płynącej na koła i
spod stawideł otwartych, bo przybór był ogromny. Rzeka z rykiem głuchym spadała na dół i
rozbita na białą miazgę, kłębiła się i jaśniała w rzece rozlewającej się szeroko.
W domu młynarza, stojącym zaraz przy drodze; już się świeciło i przez szyby przysłonięte
firankami widać było lampę stojącą na stole.
- Mają lampę kiej u dobrodzieja albo i we dworze jakim
-Bo to nie bogacze?... Grontu to ma więcej od Boryny i na procenta pieniądze daje, i na
mieleniu to nie okpiwa, co: - ciągnął Szymek.
- Żyją kiej dziedzice... Takim to dobrze... Po pokoju chodzą... na kanapach się wylegują...
w cieple siedzą... słodko jadają, a ludzie na nich robią... - myślała, ale bez zazdrości, nie słuchając
Szymka, któren o ile mrukliwy był o tyle kiej się rozgadał, to już bez nijakiego końca.
Dowlekli się wreszcie do chałupy.
W izbie widno było i ciepło, ogień buzował się wesoło na trzonie; Jędrzych obierał ziemniaki,
a stara nastawiała kolację.
Jakiś stary, siwy człowiek grzał się przy kominie.
- Skończyliście, Jaguś?
A ino, telo że ta ździebko, może ze trzy płachty, ostało na zagonie.
Poszła do komory się przebrać i wkrótce już się zwijała po izbie i narządzała jedzenie
pilnie poglądając i ciekawie na starego, któren siedział w głębokim milczeniu, patrzał w
ogień, przebierał ziarna różańca i poruszał ustami. A gdy siadali do kolacji, stara położyła
łyżkę dla niego i zapraszała.
- Ostajcie z Bogiem... zajrzę tu jeszcze, bo może i w Lipcach ostanę na dłużej...
Uklęknął na środku izby, pochylił się przed obrazami, przeżegnał i wyszedł.
- Kto to? - zapytała Jagna zdziwiona.
- Wędrownik ci to święty, od grobu Jezusowego idzie. Dawno go znam, już tu nieraz bywał
i przynosił świętości różne... Jakoś ze trzy roki temu...
Nie skończyła, bo wszedł Jambroży, pochwalił Boga i usiadł przed kominem.
- Ziąb taki i plucha, że aże mi moja drewniana noga skostniała
- Wam też po nocy i takim błocku łazić... nie siedzielibyście to w chałupie i pacierze se
przepowiadali...mruczała Dominikowa.
- Cniło mi się samemu, tom do dzieuch wyszedł i do ciebie, Jaguś, pierwszej wstąpiłem...
- Kostucha waszej dziewusze na imię...
- Z młodszymi hula, a o mnie całkiem zabaczyła!...
- Ale?... - zagadnęła Dominikowa pytająco.
- Prawdę mówię. Dobrodziej był z Panem Jezusem u Bartka za wodą...
- Cie... na jarmarku widziałam go zdrowym...
- Zięciaszek ci go tak sprał kołkiem, że aż mu wątpia odbił.
- O cóż, kiedy?...
- A o cóż ba, jak nie o gront. Wadzili się już z pół roku, aż się i dzisiaj w połednie porachowali.
- Że to kary boskiej nie ma na tych zabijaków- ozwała się Jagna.
- Przyjdzie, nie bój się, Jagno, przyjdzie - rzekła twardo stara wznosząc oczy na obrazy
święte.
- A kto już pomarł, nie wstanie - szepnął Jambroży cicho.
- Siadajcie do miski, zjecie, co jest.
- Nie od tegom, nie. Miseczce jednej, bele dużej, poradzę jeszcze - podkpiwał.
- Wam to ino przekpiwania w głowie i zabawa.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595