Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Rzucił kosę i przysiadł pod żytnią ścianą, jakby się wparł w ziemię, jakby się jej czepił
całą mocą, zaś cały się jej ujął jakby w żelazne pazury i zdzierżył, i nie dał się, chociaż oczy
latały nad wsią niby oszalałe ptaki, choć serce skwierczało z trwogi, choć trząsł się i dygotał z
niespokoju. - Wszyćko musi iść po swojemu, wszyćko. Trza orać, by siać, trza siać, by zbierać,
a co jeno przeszkadza, trza wyplenić kiej zły chwast - mówił w nim jakiś surowy, prawieczny
głos jakby tej ziemie i tych ludzkich siedlisk.
Buntował się jeszcze, ale już słuchał coraz pokorniej.
- Juści, że każdy ma prawo bronić się przed wilkami, każdy.
Chyciły go jakieś ostatnie żałoście i myśli, kiej lute kąśliwe wichry, owiały go mrocznym
tumanem ponosząc z miejsca.
Porwał się na nogi, naostrzył kosę osełką, przeżegnał się, splunął w garście i jął się do
roboty, waląc pokos za pokosem z taką zapamiętałością, jaże świstało płytkie ostrze kosy i
pojękiwały ściany żyta.
A tymczasem na wsi nastał straszny czas sądu i kary, że już i nie opowiedzieć, co się tam
wyrabiało. Jakoby dur ogarnął Lipce, a ludzie zgoła się powściekali, bo co jeno było rozważ-
niejsze, pozamykało się w chałupach lub uciekło na pola, zaś reszta, pozbierana nad stawem
w gromady i jakby opita złością, wrzała coraz zapalczywiej jurząc się nawzajem krzykami, że
już każden się wydzierał, każden pomstował, każden się srożył wraz, czyniąc przeraźliwy
warkot, podobien dalekim i groźnym grzmotom.
I w jakiejś minucie cała wieś ruszyła do Dominikowej kieby ten wezbrany, szumiący
potok, wiedła organiścina z wójtową, a za nimi przepychało się z rykiem całe rozjuszone stado.
Wdarli się do chałupy kiej burza, jaże zadygotały ściany, Dominikowa zastąpiła drogę, to
ją stratowali, Jędrzych skoczył bronić i w oczymgnienie zrobili z nim to samo, wreszcie Mateusz
chciał ich powstrzymać przed komorą i chociaż prał drągiem, chociaż bronił całą mocą,
ale nie wyszło i Zdrowaś, już leżał kajś pod ścianą z rozbitym łbem i nieprzytomny.
Jagusia była zaparta w alkierzu, a kiej wyrwali drzwi, stała przytulona do ściany i nie
broniła się, nie wydała nawet głosu, blada była kiej trup, a w oczach szeroko rozwartych gorzało
ponure płomię grozy i śmierci.
Sto rąk wyciągnęło się po nią, sto rąk głodnymi, chciwymi pazurami chyciło ją ze
wszystkich stron, wyrwało niby kierz płytko wrośnięty w ziemię i powlekło w opłotki.
- Związać ją, wyrwie się jeszcze i ucieknie - rozrządziła wójtowa.
Na drodze stał już gotowy wóz, nałożony świńskim nawozem po wręby desek i zaprzężony
we dwie czarne krowy, rzucili ją na gnój związaną niby barana i ruszyli wśród piekielnego
zamętu; urągliwe wyzwiska, śmiechy i przekleństwa posypały się na nią kiej grad po
stokroć zabijający
Ale przed kościołem cały pochód przystanął.
- Trza ją zewlec do naga i pod kruchtą wysiec rózgami! - krzyknęła Kozłowa.
- Zawdy takie bili pod kościołem! Do pierwszej krwi, bierzta ją! - wrzeszczały.
Na szczęście, brama smętarza była zawarta, zaś we furtce stojał Jambroż z proboszczowską
strzelbą w ręku i skoro się wstrzymali, ryknął z całej piersi:
- Kto się poważy wejść na kościelne, zastrzelę, jak mi Bóg miły. Ubiję jak psa - groził i
tak jakoś strasznie patrzał gotując broń jakby do strzału, że poniechawszy zamiaru ruszyli
dalej na topolową.
Zaczęli nawet pośpieszać, gdyż burza mogła wybuchnąć leda chwila, niebo posępniało
coraz barzej, wiater bił w topole, jaże się pokładały, kurzawa zrywała się spod nóg zasypując
oczy i stronami hurkotały grzmoty.
- Poganiaj, Pietrek, prędzej - przynaglali rozglądając się niespokojnie po niebie, przycichli

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595