Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

do drogi i chociaż nieśmiało, pierwsza wyciągnęła rękę na zgodę.
- Do Częstochowy idę, to mi darujecie, com ta przeciw waju zgrzeszyła...
- Bóg zapłać za dobre słowa, ale co krzywda, to krzywda! - mruknęła stara.
- Nie ruchajmy tego! Proszę was ze szczerego serca, byście mi odpuściły.
- Złości już do was w sercu nie chowam - westchnęła ciężko Dominikowa.
- Ani ja! chociem niemało przecierpiała! - wyrzekła poważnie Jagusia i posłyszawszy sygnaturkę
poszła się przybierać do kościoła.
- Wiecie, a to Jasio organistów idzie z kompanią - ozwała się po chwili Hanka.
Jagusia posłyszawszy nowinę wypadła z chałupy na pół ubrana.
- Co ino sama organiścina mi powiedziała, jako koniecznie naparł się iść do Częstochowy!
Raźniej będzie nama wędrować z księżykiem i honorniej! Ostajta z Bogiem. - Pożegnała
się przyjacielsko i poszła do kościoła rozpowiadając po drodze nowinę, juści, co się jej dziwowali,
tylko Jagustynka pokręciła głową i rzekła cicho:
- W tym coś jest! Już on ta z dobrej woli nie idzie, nie...
Ale nie pora była na dłuższe wywody, bo z pół wsi zebrało się w kościele i ksiądz już
wychodził z wotywą, odprawianą na intencję pielgrzymki.
Jasio służył do mszy jak co dnia, jeno dzisia twarz miał cosik bledszą i dziwnie zbolałą,
zaś oczy podsiniałe i, jeszcze szkliste od łez, że jakoby we mgłach majaczył mu cały kościół,
Tereska, leżąca krzyżem przez całe nabożeństwo, wystrachane oczy Jagusi, matka, siedząca w
dworskiej ławce, i te przystępujące do komunii wędrowniki - jak przez mgłę widział, przez te
łzy zaledwie powstrzymywane, przez żałość szarpiącą mu serce i przez ten śmiertelny smutek.
Proboszcz od ołtarza żegnał odchodzących, a kiej się wywalili przed kościół, skropił ich
wodą święconą i pobłogosławił, podnieśli zaraz chorągiew, krzyż błyszczał na czele, ktosik
zaśpiewał i kompania ruszyła w daleką drogę.
Z Lipiec szły: Hanka, Marysia Balcerkówna, Kłębowa z córką, Grzela z krzywą gębą,
Tereska z mężem, które się ochfiarowały przez całą drogę nie brać do ust nic gorącego, i parę
komornic, ale wraz z ludźmi z drugich wsi zebrało się ze sto narodu.
Odprowadzała ich cała wieś, zaś wozy zawalone tobołami szły na zajdach. Ale mimo
wczesnej godziny upał się już wzmagał, słońce ślepiło oczy i kurz podnosił się tumanami, że
szli jakby w tych szarych, duszących obłokach.
Jagusia szła z matką i z drugimi, była strasznie zmizerowana, trzęsła się w sobie z żałości,
a łykając gorzkie, sieroce łzy patrzyła w Jasia kieby w to słońce, juści, co z dala, bo organiścina
z dziećmi nie opuszczała go ani na chwilę, że nie było sposobu przemówić do niego ni
nawet stanąć mu w oczach.
Mateusz mówił cosik do niej, to matka, to drugie, cóż, kiej tylko jedno wiedziała, że Jasio
na zawsze odchodzi, że już go nigdy nie zobaczy, przenigdy.
Pod figurą na Podlesiu pożegnali kompanię, która zaraz pociągnęła dalej, wśród śpiewań
oddalając się coraz barzej, aż i zginęła całkiem z oczów, a tylko kajś w rozsłonecznionych
dalach, nad drogami, podnosiły się kłęby kurzawy.
- Laczego? laczego? - jęczała wlekąc się niby trup za powracającymi do wsi.
- Padnę i zamrę! - myślała czując w sobie jakby poczynanie się śmierci, szła coraz wolniej
i ciężej, wyzbyta ze sił skwarem, zmęczeniem i tą straszną udręką.
- I cóż ja teraz pocznę, co? - pytała, zapatrzona w ten dzień dziwnie pusty i boleśnie ślepiący.
Czekała z upragnieniem nocy i cichości, ale i noc nie przyniesła jej folgi ni ukoju, tłukła
się do samego świtania kole chałupy, szła na drogi, poleciała nawet na Podlesie pod figurę,
kaj ostatni raz widziała Jasia, i zapiekłymi od męki oczami szukała na szerokiej, piaszczystej

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595