Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

poredził tylko w sobie zbudzić do niej gniewu i odrazy.
- Co ci jest? Wzdychałeś, że dziw nie pogasły świece! - pytał go proboszcz w zakrystii.
- Tak mnie parzy sutanna! - zaskarżył się odwracając prędko twarz.
- Jak się przyzwyczaisz, to będziesz ją nosił niby drugą skórę.
Jasio pocałował go w rękę i poszedł na śniadanie przecierając się cieniami nad stawem,
gdyż słońce prażyło już nie do wytrzymania, i natkał się na księżą Marynę, ciągnęła za grzywę
ślepego konia i zawodziła wrzaskliwie.
Przypomnienia źgnęły go niby szydłem, iż przystąpił do niej zeźlony.
- Z czegóż to Marysia tak się cieszy? - patrzał w nią z wstydliwą ciekawością.
- A bo mi wesoło! - zaśmiała się, jaże zagrały jej białe zęby, szarpnęła konia i wyśpiewywała
jeszcze rozgłośniej.
- Po wczorajszym taka wesoła! - Odwrócił się prędko, gdyż spod ugiętej wysoko kiecki
błyskały jej białe podkolania, rozłożył bezradnie ręce i wstąpił do Kłębów. Jagata leżała już z
całą paradą na środku izby, przybrana w odświętne szaty, w czepcu o sutym białym zburzeniu
nad czołem, w paciorkach na szyi, w nowym wełniaku w trzewikach, zaścibniętych na czerwone
sznurowadła; twarz miała kieby odlaną z blichowanego wosku, a dziwnie rozradowaną,
w zesztywniałych palcach tkwił krzywo obrazik, dwie świece paliły się pobok jej głowy, Jagustynka
odganiała muchy wielką gałęzią, jałowcowy dym ciągnął się z komina i rozwłóczył
po całej izbie, co trochę kto wchodził zmówić pacierz za nieboszczkę, a kilkoro dzieci plątało
się pod ścianami.
Jasio jakoś trwożnie rozglądał się po mrocznej chałupie.
- Kłęby pojechały do miasta - zaszeptała mu Jagustynka. - Ostawiła im sporo, to muszą
się wypuczyć na pochowek, krewniaczka przeciek! Eksporta dopiero będzie wieczorkiem, bo
Mateusz jeszcze nie zdążył z trumną...
Zaduch był w izbie i taką trwogą przejmowała go ta żółta, znieruchomiała w prześmiech
twarz umarłej, że jeno się przeżegnał i wyszedł spotykając się tuż przed progiem oko w oko z
Jagusią, szła z matką i ujrzawszy go przystanęła, ale przeszedł bez słowa, nawet Boga nie
pochwalił, dopiero z opłotków obejrzał się na nią bezwolnie, jeszcze stojała w miejscu wpatrzona
w niego smutnymi oczami.
W domu nie chciał jeść śniadania, wyrzekając na srogi ból głowy.
- Przejdź się trochę, może przestanie - radziła mu matka.
- A gdzież pójdę? Żeby mama zaraz myślała Bóg wie co!
- Jasiu, co ty wygadujesz!
- Przecież mama nie pozwala mi się ruszyć z domu! Przecież to mama zabroniła mi nawet
rozmawiać z ludźmi! Przecież... - Mścił się wielce rozdrażniony. A skończyło się na tym,
że mu obwiązała głowę szmatą skropioną octem, ułożyła go spać w ciemnym pokoju i przegnawszy
dzieci na podwórze czuwała nad nim kiej kokosz, póki się dobrze nie wyspał i nie
podjadł jak się patrzy.
- A teraz idź się przejść, idź na topolową, tam większy cień i chłodniej. - Nic się nie odezwał,
ale czując, że matka pilnie za nim naglądała, na złość jej poszedł całkiem w drugą stronę;
włóczył się po wsi, patrzył na kowali grzmiących młotami, zajrzał do młyna, łaził po
ogrodach, skwapnie zazierając na lniska i wszędy, kaj się ino czerwieniły kobiece przyodziewy,
posiedział z panem Jackiem pasącym na jakiejś miedzy Weronczyne krowy, napił się
mleka u Szymków na Podlesiu i wrócił do wsi dopiero na samym zmierzchu, nie napotkawszy
nikaj Jagusi.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595