Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

się, i znowu krótkie, rozpalone szepty, ściszone śmiechy i całunki.
- ...że już i nie sipiam, a ino cięgiem o tobie, Maryś... o tobie, najmilejsza...
- ...każdej prawisz to samo... czekałam cię do północka... u drugiej byłeś...
Jasio jakby z nagła ogłuchł i zatrząsł się kieby osika. Wiater poszedł po sadzie, zaruchały
się drzewa i zagwarzyły cichuśko kieby we śpiku, z pasieki zawiały takie miodne zapachy,
jaże go sparło pod piersiami, a oczy nalały się łzami, przejął go jakiś dygotliwy war i cosik
tak lubego jęło udręczać, że ino się raz po raz przeciągał a wzdychał.
- ...tyla mi do niej, co do tych gwiazdów... Jasia se tera namówiła...
Oprzytomniał, wcisnął się w płot i nasłuchiwał coraz silniej rozdygotany.
- ...prawda... co noc wychodzi do niego... Kozłowa przydybała ich w lesie...
Świat się z nim zakręcił i rozciemniało mu w oczach, ledwie się już trzymał na nogach, a
tam w gąszczach wciąż mlaskały drażniąco całunki, prześmiechy i szepty...
- ...to ci łeb wrzątkiem oparzę kieby temu psu...
- ...ino ten razik, najmilejsza... dyć cię nie ukrzywdzę... obaczysz...
- ...Pietruś, loboga, Pietruś...
Jasio odskoczył i uciekał niby wiatr, rozdzierając sutannę o krzaki, wpadł do domu czerwony
jak burak, oblany potem i zgorączkowany, szczęściem nikto nie zwrócił na niego uwagi.
Matka siedziała przed kominem z kądzielą i przędła śpiewając z cicha: “Wszystkie nasze
dzienne sprawy”, siostry wtórowały cieniuśko wraz z Michałem, któren pucował kościelne
lichtarze, ojciec już spał.
Jasio zawarł się w swoim pokoju i zabrał się do brewiarza, ale cóż, kiej chociaż uparcie
powtarzał łacińskie słowa, to i tak cięgiem słyszał tamte szepty i tamte całunki, że w końcu
sparł czoło na książce i dał się już poniewoli jakowymś myślom, kieby tym wichrom palącym.
- Więc to tak? - dumał z coraz większą zgrozą i wraz z jakimś lubym dreszczem - Więc
to tak! - powtórzył naraz głośno, i chcąc się oderwać od tych obmierzłych myśleń, wziął brewiarz
pod pachę i poszedł do matki.
- Zmówię pacierz przy Jagacie - wyrzekł cicho i pokornie.
- A idź, synu, przyjdę później po ciebie. - Spojrzała bardzo miłościwie.
W chałupie Kłębów nie było już prawie nikogo, tylko jeden Jambroż cosik tam mamrotał
z książki przy zmarłej, która leżała nakryta płachtą; na poręczy łóżka tliła się gromnica zatknięta
w dzbanuszek, przez wywarte okna zaglądały gałęzie pełne jabłek, noc roziskrzona
gwiazdami, a kiej niekiej wsadzał zdumioną twarz jakiś zapóźniony przechodzień, w sieniach
warczały cięgiem pieski.
Jasio przyklęknął pod światłem i tak się był gorąco oddał pacierzom, że ani wiedział, kiej
Jambroż pokusztykał do dom, Kłęby pokładły się spać kajś w sadzie i zapiały pierwsze kury,
szczęściem, co matka o nim nie zapomniała.
Ale cóż, kiej śpik prawie się go nie imał, bo co jeno zaczynało go morzyć, to zjawiała się
przed nim Jagusia niby żywa, że zrywał się z pościeli, przecierał oczy i rozglądał się wystraszony,
juści, co nie było nikogo, cały dom leżał pogrążony w twardym śnie, a z drugiej izby
rozlegało się ojcowe chrapanie.
- To może ona dlatego... - Zamyślił spominając jej gorące całunki, oczy rozjarzone i
drżący głos: - A ja myślałem! - Zatrząsł się ze wstydu, zeskoczył z łóżka, otworzył okno i
przysiadłszy w nim, do samego świtania medytował i kajał się z mimowolnych przewin i pokuszeń.
Zaś rano przy mszy nie śmiał nawet podnieść oczów na ludzi ni się rozejrzeć po kościele,
ale tym goręcej modlił się za Jagusię, bo już był całkiem uwierzył w jej straszne przewiny, nie

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595