Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

przysłonił mu oczy i serce dręczył, że naraz się zerwał i zaczął krzyczeć jakby do wszystkiego
świata:
- Nieprawda! nieprawda! nieprawda!
Ale przy kolacji uparcie patrzył w talerz, unikając matczynych oczów, i chociaż mówiono
o śmierci Jagaty, nie wtrącał się do rozmowy, a jeno cięgiem matyjasił, przebierał w jadle,
sprzeciwiał się siostrom wyrzekał na gorąc w izbie i skoro tylko sprzątnęli miski, poniósł się
na plebanię - proboszcz siedział se na ganku z fają w zębach i cosik pilnie pogadywał z Jambrożem,
obszedł ich z dala i spacerując kajś pod drzewinami frasobliwie medytował.
- A może to i prawda! Mama by sobie tego nie stworzyła.
Z okien plebanii lały się smugi światła na klomb, gdzie baraszkowały pieski warcząc na
się przyjacielsko, a z ganku roznosił się grubachny głos.
- A jęczmień na Świńskim Dołku obejrzałeś?
- Słoma jeszcze ździebko zielona, ale ziarno już kiej pieprz.
- Trza by ci jutro przewietrzyć ornaty, na nic spleśnieją. Komżę i alby zanieś Dominikowej,
niech Jagusia upierze. Ale kto to był po południu z krową?
- Któryś z Modlicy. Młynarz spotkał go na moście i próbował przeciągnąć do swojego
byka, obiecywał go nawet dopuścić za darmo, ale chłop wolał naszego...
- Ma rozum, za rubla będzie miał profit na całe życie, przynajmniej krów się dochowa.
Nie wiesz, Kłęby wyprawią to pogrzeb Jagacie?
- Przeciek ostawiła na pochowek całe dziesięć złotych.
- Pochowa się ją z paradą jak gospodynię. A powiedz tam brackim, że wosku im sprzedam,
niech sobie tylko dokupią blichowanego. Jutro Michał obrządzi w kościele, a ty idź z
ludźmi do żniwa i poganiaj, barometr jakiś niepewny, może być burza! Kiedyż to się zbiera
kompania do Częstochowy?
- Wotywę zamówiły na czwartek, to juści, zaraz po mszy ruszą...
Jasia drażniła nieco ta rozmowa, odszedł dalej aż pod niski pleciony płot, dzielący sad od
pasieki, na wąską, zarosłą dróżkę i spacerował trącając niekiedy głową w obwisłe, ciężkie od
jabłek gałęzie.
Wieczór był nagrzany i duszny, pachniał miód, i żyto skoszone kajś za ogrodami, powietrze
było ciężkie, przejęte spieką, bielone pnie majaczyły. w mrokach niby gzła porozwieszane
do przeschnięcia, kajś nad stawem naszczekiwały psy wielce swarliwie, a od Kłębów buchały
niekiej żałobne, jękliwe zawodzenia.
Jasio, strudzony wreszcie deliberacjami, zawrócił już ku domowi, gdy naraz posłyszał
jakby z pasieki jakieś przyduszone, gorące szepty.
Nie dojrzał nikogo, ale przystanął i słuchał z zapartym tchem.
- ...byś skisł... puść me, puść, bo będę krzyczeć!...
- ...głupia... Czego się wydzierasz? Krzywdy ci to chcę, krzywdy?...
- ...jeszcze kto posłyszy. Laboga, dyć mi ziobra zgnieciesz... puść...
Pietrek Borynów i księża Maryna! Rozpoznał ich po głosach i odszedł z uśmiechem, lecz
po paru krokach zawrócił na dawne miejsce i nasłuchiwał z dziwnie bijącym sercem. Gęste
krze ich przysłaniały i ciemnica, nie sposób było rozeznać, ale coraz wyraźniej słyszał krótkie,
rwane i warem kipiące słowa, buchały kiej płomienie, a niekiedy przez długie chwile
wrzały gorączkowe, dyszące oddechy i szamotania.
- ...takusieńką, jak ma Jagusia, obaczysz... ino mi nie broń, Maryś, ino...
- ...zarno ci zawierzę... bo ja to taka... loboga, dajże odzipnąć...
Zaszeleściały gwałtownie krzaki, coś ciężko zwaliło się na ziem, ale po chwili zatrzęsły

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595