Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

A Mateusz wił się jakby w kleszczach i jak mógł, wykręcał się od stanowczej odpowiedzi
zbywając ją całunkami a przygłaskaniem i przytakując wszystkiemu, co jeno chciała, rozglądał
się trwożniej i niecierpliwiej, gdyż mu się uwidziało, że Jasiek siedzi na przełazie.
Ale w jakiejś minucie Tereska przejrzawszy prawdę do dna odepchnąła go od siebie i zakrzyczała,
bijąc słowami kieby biczem:
- Cyganisz jak pies! Zawdyś me ocyganiał! Już me teraz nie zwiedziesz! Strach ci Jaśkowego
kija, to się wijesz kiej ta przydeptana glista! A ja mu zawierzyłam jak komu najlepszemu!
Mój Boże, mój Boże! A Jasiek taki poczciwy, nawiózł mi podarunków, nigdy mi nie
powiedział marnego słowa i ja mu tak odpłaciłam. I takiemu przeniewiercy zawierzyłam, takiemu
zbójowi! takiemu psu! Idź se za Jagusią! - zawrzeszczała przyskakując do niego z pięściami
- idź, i niech was pożeni hycel, pasujeta do siebie, lakudra i złodziej.
Padła na ziemię zanosząc się strasznym, obłąkanym płaczem.
Mateusz stał nad nią, nie wiedząc, co począć, matka chlipała kajś pod ścianą, gdy wyszedł
ze sadu Jasiek i przystąpiwszy do żony jął jej szeptać tkliwe, przesiąkłe łzami, a pełne
dobrości słowa:
- Chodź do dom, chodź, sieroto. Nie bój się, nie ukrzywdzę cię, masz ty już dosyć za
swoje, chodź, żono...
Wziął ją na ręce i przeniósłszy na przełaz krzyknął do Mateusza:
- Pókim żyw, to ci jej krzywdy nie daruję, tak mi dopomóż, Panie Boże!
Mateusz milczał, dusił go wstyd i zalewał mu serce taką gorzkością i taką dojmującą
udręką, że poniósł się do karczmy i pił przez całą noc.
Cała historia migiem się rozniesła po wsi, a ku niemałemu podziwowi, z wielkim też
uważaniem rozpowiadali o Jaśkowym postąpieniu.
- Ze świecą nie najdzie takiego drugiego - mówiły rozrzewnione kobiety, srodze przy tym
powstając na Tereskę, ale Jagustynka zapalczywie broniła.
- Tereska niewinowata! - wrzeszczała po różnych opłotkach, kaj jeno posłyszała, że bierą
ją na ozory - smarkul to był jeszcze, kiej Jaśka wzieni do wojska, ostała sama jedna, nawet
przez dziecka, to i nie dziwota, co bez tyla roków zacniło się jej za chłopem. Żadna by nie
przetrzymała takiego postu. A Mateusz zwietrzył kiej pies i dalejże bakę świecić, cudeńka
prawić, na muzykę prowadzić, jaże i głupią zdurzył.
- Ze to nie ma sądu na takich zwodzicieli - westchnęła któraś.
- Łeb mu już lenieje, a za kobietami jeszcze ciągnie.
- Kawalerska sierota, to kajże się pożywi, jak nie z cudzego - kpili parobcy.
- Mateusz też niewinowaty, nie wiecie to, że jak suczka nie da, to i piesek nie weźmie! -
zaśmiał się Stacho Płoszka i dziw go za to nie pobiły.
Ale wnet przestali o tym deliberować, gdyż żniwa były za pasem, dnie szły wybrane, suche
i upalne, po wzgórkach żyta jakby się prosiły o kosy, a jęczmiona już dochodziły, to co
dnia ktosik wychodził penetrować pola, zaś bogatsze już się oglądali za najemnikiem.
Zaś na pierwszego ruszył organista, wywiódłszy do żniwa kilkanaście kobiet, stanęła do
sierpa nawet sama organiścina, wzięły żąć i córki, a stary miał nad wszystkim czuwające oko.
Jasio przyleciał dopiero po mszy i niedługo się cieszył żniwami, bo skoro jeno podniesła się
przypołudniowa spieka, wypędziła go matka, żeby se głowy nie przepalił na słońcu.
- Poszuka se cienia u Jagusi, w to mu graj - warknęła za nim Kozłowa.
W domu jednak było mu gorąco, nudnie i muchy tak cięły zapamiętale, że wybrał się na
wieś i przechodząc koło Kłębów dosłyszał jakieś przyduszone jęki, rozchodzące się z wywartej

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595