Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Kto tam? - wstrzymał się niespokojnie.
- Jesteśma! Swoi!
- Nogi mi się już plączą, że odpocznę nieco - rzekł rozsiadając między nimi. Jagusia
zwaliła toboł i przysiadła nieco z boku, pod krzyżem, w głębokim cieniu brzóz.
- Żebyście ino nie mieli jakich nowych kłopotów...
- I... gorsze, że ano idziecie już od nas! - powiedział Antek.
- Być może, iż kiedyś powrócę, być może!...
- Psiekrwie, żeby człowieka gonić jak tego psa zepsutego! - buchnął Mateusz.
- I za co, mój Boże, za co? - jęknął Grzela.
- Że chcę prawdy i sprawiedliwości la narodu! - ozwał się uroczyście
- Każdemu jest na świecie źle, ale już najgorzej sprawiedliwemu.
- Nie martw się, Grzela, przemieni się jeszcze na dobre, przemieni...
- Tak se i miarkuję, bo ciężko by pomyśleć, że wszystkie zabiegi na darmo.
- Czekaj tatka latka, jak kobyłę wilcy zjedzą! - westchnął Antek, wpatrzony w cienie, kaj
mu bielała Jagusina gębusia.
- Powiadam wam, że kto chwasty wyrywa i posiewa dobrym ziarnem, ten zbierał będzie
w czas żniwny!
- A jak nie obrodzi? Przeciek i to się przygodzi, nie?
- Tak, ale każdy sieje z wiarą, że w dwójnasób mu zaplonuje.
- Juści, chciałby się to kto mozolić na darmo!
Zadumali się głęboko nad tymi rzeczami.
Wiater powiał, zaszeleściły nad nimi brzozy, zaszumiał głucho bór i polami poszedł
chrzęstliwy szmer zbóż. Księżyc wypłynął i leciał po niebie, jakby ulicą białych chmur postożonych
rzędami, drzewa rzuciły cienie przesiane światłem, lelki cichym, krętym lotem przewijały
się nad ich głowami, a jakiś smutek przejmował serca.
Jagusia zapłakała cichuśko, nie wiadomo laczego.
- Co ci to, co? - pytał dobrotliwie Rocho gładząc ją po głowie.
- A bo to wiem, markotno mi jakoś...
Ale i wszystkim było markotno i jakaś żałość rozpierała dusze, że siedzieli osowiali, powiędłymi
oczami ogarniając Rocha, któren się im teraz widział kiej ten święty Pański. Siedział
pod krzyżem, z którego ciężko obwisły Chrystus jakby błogosławił okrwawionymi ręcami
jego siwej, umęczonej głowie, on zaś jął mówić głosem pełnym dufności:
- A o mnie się nie trwóżcie, kruszynam tylko, jedno źdźbło z bujnego pola, wezmą mię i
zagubią, to i cóż, kiedy takich zostanie jeszcze wiela i każden tak samo gotów dać żywot dla
sprawy... A przyjdzie pora, że jawi się ich tysiące, przyjdą z miast, przyjdą z chałup, przyjdą
ze dworów i tym ciągiem nieprzerwanym położą głowy swoje, dadzą krew swoją i padną jeden
za drugim, stożąc się jak te kamienie, aż póki się z nich nie wyniesie ów święty, utęskniony
Kościół... A mówię wam, że stanie i trwał będzie po wiek wieków, i już go żadna zła
moc nie przezwycięży, bo wyrośnie z ochfiarnej krwie i miłowania...
I opowiadał szeroko, jak to ni jedna kropla krwi, ni łza jedna, ni żaden wysiłek nie przepada
na darmo, jak to ciągiem, kieby te zboża na ziemi nawożonej, rodzą się nowe brońce,
nowe siły, nowe ochfiary, aż nadejdzie ów dzień święty, dzień zmartwychwstania, dzień
prawdy i sprawiedliwości la całego narodu...
Mówił gorąco, a chwilami tak górnie, że nie sposób było wyrozumieć wszystkiego, ale
przejął ich święty ogień, serca sprężyły się uniesieniem i taką wiarą, mocą i pragnieniem, jaże

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595