Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- A może to co drugiego, może to z wójtem sprawa - wtrącił nieśmiało Stacho.
- Na wszelki przypadek lecę go przestrzec! - zawołał Grzela i buchnął we zboża, przebierając
się ogrodami do Borynów.
Antek siedział w ganku nakuwając sierpy na kowadełku i porwał się strwożony, dowiedziawszy
się, o co idzie.
- Właśnie, co jeno przyszli. Rochu, a chodźcie no do nas! - krzyknął.
- Co się stało? - pytał stary wyściubiając głowę przez okno, ale nim mu rzekli, przyleciał
srodze zaziajany Michał organistów.
- Wiecie, a to do was, Antoni, walą żandarmy! Już są nad stawem...
- To po mnie! - jęknął Rocho zwieszając smutnie głowę.
- Jezus, Maria! - krzyknęła Hanka stając w progu i uderzyła w płacz.
- Cicho! Trza zaradzić jakoś - szeptał Antek tężąc myślą.
- Skrzyknę wieś i nie damy was, Rochu! - srożył się Michał, wyłamując sielną gałąź i
groźnie tocząc oczami.
- Nie bajdurz! Rochu, za bróg i w żyta, prędzej ino! Przywarujcie kaj w bruździe, póki
was nie zawołam. A chybko, bych nie nadeszli...
Rocho zakręcił się po izbie, cisnął jakieś papiery Józce leżącej na łóżku i zaszeptał:
- Schowaj pod siebie, a nie wydaj!
I jak był, bez czapki a kapoty, rzucił się w sad i przepadł jak kamień we wodzie, że jeno
kajś za brogiem zaruchało się żyto.
- Odejdź, Grzela! Hanka, do swojej roboty! Uciekaj, Michał, i ani mru-mru! - rozkazywał
Antek zasiadając do przerwanej roboty i jął znowu nacinać sierp tak równiuśko i spokojnie
jak przódzi, tylko że co trochę podnosił ostrze pod światło, a strzygł ślepiami na wszystkie
strony, gdyż naszczekiwania psów były coraz bliższe, i wnet rozległy się ciężkie stąpania,
brzęki pałaszów i rozmowy...
Zatłukło mu serce i zadygotały ręce, ale ciął równo, akuratnie, raz za razem, nie odrywając
oczów, aż dopiero kiej przed nim stanęli.
- Rocho doma? - pytał wójt, wielce zalękniony.
Antek obrzucił spojrzeniem całą kupę i odrzekł wolno:
- Musi być na wsi, bo nie widziałem go od rana.
- Otworzyć! - rozkazał grzmiąco jakiś starszy.
- Przeciek wywarte! - odburknął Antek dźwigając się z ławy.
Urzędnik wraz z żandarmami wszedł do chałupy, zaś strażnicy rozlecieli się pilnować sadu
i obejścia.
Na drodze zebrało się już z pół wsi, przyglądając się w milczeniu, jak przetrząsali dom
kieby kopę siana. Antek musiał im wszystko pokazywać i otwierać, a Hanka siedziała pod
oknem z dzieckiem przy piersi.
Juści, co szukali na darmo, ale tak penetrowali wszędy nie przepuszczając zgoła niczemu,
że nawet któryś zajrzał pod łóżka.
- A siedzi tam i właśnie czeka na waju! - mruknęła.
Starszy dojrzał na stole jakieś książeczki przyciśnięte Pasyjką, skoczył do nich kiej ryś i
jął je pilnie przeglądać.
- Skąd je macie?
- Musi być, co Rocho je położył, to se i leżą.
- Borynowa niegramotna! - tłumaczył wójt.
- Kto z was umie czytać?
- A żadne, tak nas uczyli we szkole, że tera nikto nie rozbierze nawet na książce do nabożeństwa!

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595