Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

wpadła do sadu, chyciła się oburącz jakiegoś drzewa i przytulając się do niego stanęła
bez tchu prawie i przytomności, nakryta, niby płaszczem, gałęziami, zwisłymi od jabłek; stała
z przywartymi powiekami, z uśmiechem zatajonym w kątach warg, pełna szczęśliwości, a
zarazem lęku, i pełna jakowychś łez słodkich i lubego dygotu, jak wtedy, kiej patrzała na niego
przez okno, w tamtą noc wiośnianą.
Ale i Jasia jakby ciągnęło za nią, bo chociaż bezwolnie, a zaglądał do nich niekiedy na
krótką chwilę i odchodził dziwnie rozradowany, a już co dnia widywał ją w kościele, klęczała
zawdy przez całą mszę, a tak wielce rozmodlona i jakby wniebowzięta, że spoglądał na nią ze
słodkim wzruszeniem, opowiadając kiedyś o jej pobożności:
Matka tylko wzruszyła ramionami.
- Ma za co przepraszać Pana Boga, ma...
Jasio miał duszę czystą kieby ten najbielszy kwiat, to i nie zrozumiał przytyku, a że przychodziła
do nich, że ją wszyscy w domu lubili, że widział, jaka była pobożna, tomu ani postało
w głowie jakie niebądź posądzenie; zdziwił się tylko teraz, że od jego przyjazdu nie była
jeszcze ani razu.
- Właśnie posłałam po nią, bo mam dużo do prasowania - odrzekła matka.
I przyszła wkrótce tak wystrojona, że Jasio aż się zdumiał.
- Cóż to, idziecie na wesele?
- A może przysłali do was z wódką? - zapiszczała któraś z dziewczyn.
- Zaśby ta kto śmiał, dyć bym go przepędziła na cztery wiatry! - ośmiała się kraśniejąc
kieby róża, że to wszyscy na nią patrzeli.
Stara zapędziła ją zaraz do prasowania, poleciały za nią organiścianki wraz z Jasiem i tak
się im wkrótce zrobiło wesoło, tak gruchali śmiechem z bele głupstwa i wrzeszczeli, jaże organiścina
musiała przykarcać:
- Cichocie, sroki! Jasiu, idź lepiej do ogrodu, nie wypada ci tu suszyć zębów.
To rad nierad wziął książkę i powlókł się jak zwykle w pole, i tam kajś daleko za wsią, na
miedzach, pod gruszami, na granicznych kopcach, przesiadywał zagłębiony wczytaniu albo
jeno se medytujący.
Ale Jagusia dobrze już znała te samotne schroniska, dobrze wiedziała, kaj go szukać utęsknionymi
oczami, kaj się nieść do niego choćby jeno tą myślą radosną; krążyła bowiem kole
niego kieby ten motyl w kręgu światła i krążyć musiała, parło ją za nim niepowstrzymanie i
wlekło tak nieprzeparcie, że się już dała bez pamięci na wolę tej jakiejś lubej mocy, dała się
jakby wodom spienionym, co ją ponosiły w jakoweś wyśnione światy szczęśliwości, dała się
wszystką duszą i sercem, ani nawet myśląc, na jaki brzeg ją wyniesą ni na jaką dolę.
I czy się późną nocą kładła do snu, czy się rankiem zrywała z pościeli, to zawdy jednym
pacierzem dygotało jej serce:
- Obaczę go znowu! obaczę!
A nieraz, kiedy klęczała przed ołtarzem i ksiądz wyszedł ze mszą, i zagrały przejmującą
nutą organy, i wionęły kadzielne dymy, i roztrzęsły się gorące szepty pacierzy, i kiedy zapatrzyła
się rozmodlonymi oczami w Jasia, któren biało przybrany, smukły, śliczny, ze złożonymi
rękami snuł się w tych dymach i kolorach, jakie biły z okien, to się jej widziało, co żywy
janioł zestąpił z obrazu i oto płynie ku niej ze słodkim prześmiechem... idzie... że raje
otwierały się w jej duszy, padała na twarz w proch, przywierając wargami do miejsc, kaj
przeszły jego stopy, i porwana zachwyceniem, śpiewała wszystką mocą człowieczej szczęśliwości:

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595