Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Wypili raz i drugi, ale w milczeniu, bo obaj dość złości mieli do się na wątpiach.
- Kiej na pogrzebie pijeta! - ozwał się Jambroży, zły juści, że go to nie poprosili, bo od
rana jakby nic w gębie nie miał.
- Jakże gadać? Ociec tyla dzisiaj sprzedaje, to muszą uważać, komu pieniądze na procenta
dać...
- Macieju! Mówię wam, Macieju, że Pan Jezus..
- Komu Maciej, to Maciej, a tobie wara! Widzisz go, juchę. Za pan brat świnia z pastuchą.
- Ozeźlił się srodze.
A kowal, że to już po dwóch mocnych, nabrał rezonu i rzekł cicho:
- Ociec, powiedzcie to słowo: dacie czy nie?
- Powiedziałem: do grobu ze sobą nie zabierę, a przódzi ni morga nie popuszczę. Na wycug
do waju nie pójdę... jeszcze mi miły ten rok abo i dwa na świecie
- To spłatę dajcie.
- Rzekłem, słyszałeś?
- Za trzecią kobietą się oglądają, to co im ta znaczą dzieci - szepnął Jambroży.
- A bo i pewnie.
- Spodoba mi się, to się i ożenię. Zabronisz?
- Zabronić nie zabronię, ale...
- Jak mi się spodoba, to z wódką poślę choćby jutro.
- Ślijcie, a bo ja to wam przeciwny! Dajcie mi chociaż tego ciołka, co wam ostał po graniastej,
to i sam pomogę. Rozum wy swój macie, to miarkujecie, z czym wam najlepiej. Nie
raz i nie dwa przekładałem żonie, co wam ano kobiety potrzeba, żeby upadku w gospodarstwie
nie było...
- Mówiłeś to tak, Michał?..
- Żebym tak spowiedzi świętej nie doczekał. Mówiłem.
Całej wsi przecież redzę, jak komu potrzeba, a nie wiedziałbym, co wam potrzeba!
- Cyganisz ty, jucho, aż się kurzy, ale jutro przyjdź, ciołka dostaniesz, bo jak prosisz -
dam; a prawować się zechcesz ze mną - to ten patyk złamany weźmiesz albo i co gorsza.
Napili się jeszcze, kowal już postawił i przyzwał jeszcze do kompanii Jambroża, któren
ochotnie się przysiadł i jął gadki ucieszne opowiadać, a przekpiwać się, że raz w raz śmiechem
wybuchali.
Niedługo cieszyli się ze sobą bo każdemu pilno było iść do swoich, a i do spraw różnych;
rozeszli się w zgodzie, ale jeden drugiemu nie uwierzył ani tyla, co za paznokciem - znali się
dobrze jak te łyse konie i przezierali na wskroś, kieby przez szyby.
Jambroży tylko ostał, poczekiwał na kumów abo i znajomków, żeby mu kto postawił
jeszcze jaką półkwaterkę,
bo dobra i psu mucha, póki kto całego gnata nie rzuci, a napić się lubiał niezgorzej i samemu
stawiać sobie było trudno, a nie dziwota, kościelnym był ino.
I jarmark dobiegał już końca.
W samo południe zaświeciło słońce, ale tylko tyla, coby kto lustrem mignął po świecie, i
zaraz się schowało za chmury; a już przed wieczorem sposępniało na świecie, chmurzyska
wlekły się nisko, że prawie na dachach leżały, i drobny deszcz jął siać kiej przez gęste sito.
To i rozjeżdżali się prędzej, każdy spieszył do domu, żeby się dostać przed nocą i większą
pluchą.
I handlerze rychlej zdejmowali kramy i pakowali się na wozy, że to deszcz zacinał coraz
gęstszy i zimniejszy.
Mrok zapadał prędko ciężki i mokry.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595