Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

kurczątek w koszyku i snadź dobry zrobiła początek, bo prawie każdego dnia zaglądała do
niej któraś z gospodyń, a nie z próżnymi rękami.
- Ludzie kochane, a czymże się ja wam odsłużę - szeptała wzruszona.
- A choćby dobrym słowem - odparła Sikorzyna dając jej kawał płótna.
Jak się dorobisz, to oddasz biedniejszym - dodała rozsapana Płoszkowa wyciągając spod
zapaski niezgorszy kawał słoniny.
I nanieśli jej tyla, że mogło starczyć na długo, a któregoś zmierzchu Jasiek przywiódł im
swojego Kruczka i uwiązawszy go pod chałupą uciekał jakby oparzony.
Śmiali się niemało rozpowiadając o tym Jagustynce wracającej z boru, stara skrzywiła się
wzgardliwie i rzekła:
- W przypołudnie zbierał la cię, Nastuś, jagódki, ale matka mu odebrała.

ROZDZIAŁ 7

Pociągnęła do Borynów niesąc czerwonych jagód la Józki, a że właśnie Hanka doiła
krowy przed chałupą, przysiadła pobok na przyźbie, rozpowiadając szeroko, jak to Nastusię
obdarzają.
- Hale, na złość Dominikowej to robią - zakończyła.
- Nastce to zarówno, ale trza by i mnie co ponieść - szepnęła Hanka.
- Narychtujcie, to zaniesę - nastręczała się skwapnie, gdy z izby rozległ się słaby, proszący
głos Józki:
- Hanuś, dajcie jej moją maciorkę! Zamrę pewnikiem, to Nastuś za to zmówi za mnie jaki
pacierz.
Trafiło to Hance do myśli, bo zaraz kazała Witkowi wziąć prosię na postronek i pognać
do Nastusi, gdyż iść samej czegoś się wagowała.
- Witek, powiedz ino, co ta maciorka ode mnie! A niech przyleci rychło, bo ja się już ruchać
nie poredzę! - zaskarżyła się boleśnie, chorzało bowiem biedactwo od tygodnia, leżała
po drugiej stronie chałupy spuchnięta, w gorączce i cała obwalona krostami, zrazu wynosili ją
na dzień do sadu pod drzewa, bo skamlała o to żałośnie.
Ale cóż, kiej się tak pogarszało, że Jagustynka wzbroniła ją wynosić na powietrze.
- Musisz leżeć po ciemku, bo w słońcu wszystkie krosty padną na wątpia.
I leżała samotnie w przyćmionej izbie pojękując jeno i skarżąc się cichuśko, że nie dopuszczają
do niej dzieci ni żadnej z przyjaciółek, gdyż Jagustynka, mająca ją w opiece, kijaszkiem
odganiała każdego.
A teraz, skoro ugwarzyła się z Hanką, podetknęła chorej jagód i wzięła się do wygniatania
maści z czystej gryczanej mąki zarobionej obficie świeżym niesolonym masłem i samymi
żółtkami, obwaliła nią grubo twarz i szyję Józki, a na to nakładła mokrych szmat, dziewczyna
cierpliwie poddawała się lekom, jeno trwożnie rozpytując:
- A nie będzie dziobów na polikach?
- Nie zdrapuj, to przejdzie ci bez znaku, jak Nastusi.
- Kiej tak swędzi, mój Jezu! To mi już lepiej przywiążcie ręce, bo nie wytrzymam! - prosiła
łzawo, ledwie wstrzymując się od darcia skóry, stara wymruczała nad nią jakąś zamowę,
okadziła wysuszonym rozchodnikiem i przywiązawszy jej ręce do boków odeszła do roboty.
Józka leżała cicho, zasłuchana w brzęki much i w ten dziwny szum, co się jej cięgiem
przewalał po głowie, słyszała jak przez sen, że niekiedy ktosik z domowych zaglądał do niej i
odchodził bez słowa, to się jej widziało, że ciężkie od rumianych jabłuszek gałęzie zwisają

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595