Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

czapę zbakierował, da dana gruchnął, wysforował się na pierwszego i najgłośniej
krzykał, najzapamiętalej bił w podłogę, najostrzej zawracał i toczył się bujnie, wesoło, rozgłośnie,
kiej ten potok nabrany zwiesnową mocą.
Ale kiej przetańcował raz i drugi, dał się kobietom wywieść z karczmy i już galancie
przetrzeźwiony siedział z nimi pod chałupą, przylazła też Jagustynka i tak se wraz pogadywali,
bo chociaż późno było i Szymek zbierał się do powrotu, ale było mu jakoś niesporo,
ociągał się, zwłóczył; do Nastki się przygarniał i czegoś wzdychał, jaże matka rzekła:
- Ostań w stodole, kaj ta będziesz się tłukł po nocy.
- Kiedy pościele ma już tam, w budzie - tłumaczyła Nastusia.
- A to go puść pod swoją pierzynę, Nastuś - ozwała się Jagustynka.
- Co wam też w głowie! Hale, jeszcze czego! - broniła się zesromana.
- Dyć to twój chłop! Że ta ździebko przódzi, nim ksiądz poświęci, nie grzech, a chłopak
haruje kieby wół, to mu się należy nadgroda.
- Święta prawda! Nastuś! Nastuś! - skoczył kiej wilk do dziewczyny, przycapił ją kajś w
sadzie i nie popuszczając z garści, całował i skamlał:
- Wygonisz me to, Nastuś? wygonisz, najmilsza, w taką noc?
Matka nalazła se jakąś sprawę w sieni, a Jagustynka rzekła na odchodnym:
- Nie broń mu, Nastuś! Mało dobrego na świecie, a zdarzy się kieby to ziarno ślepej kurze,
to je z pazurów nie popuszczajta.
Rozminęła się w opłotkach z Mateuszem, któren, dojrzawszy przez okno, co się w izbie
święci, krzyknął do Szymka:
- Na twoim miejscu już bym to dawno zrobił!
I pogwizdując leciał na wieś szukać uciechy.
Ale nazajutrz o świtaniu Szymek stanął na robotę jak zawdy i pracował niestrudzenie,
tylko kiedy mu Nastuś przyniesła śniadanie, to łakomiej sięgał jej warg czerwonych niźli
dwojaków.
- A zdradź me ino, to ci łeb wrzątkiem obleję - groziła wpierając się w niego.
- Mojaś, Nastuś... samaś mi się dała... już cię nie popuszczę - bełkotał gorąco i zazierając
jej w oczy dodał ciszej: - Chłopak musi być pierwszy.
- Głupiś! Hale, jakie mu to zberezieństwa we łbie! - odepchnęła go i zapłoniona uciekła,
gdyż niedaleczko ukazał się pan Jacek, fajeczkę se kurzył, skrzypki ściskał pod pachą i pochwaliwszy
Boga rozpytywał o różnoście. Szymek rad przechwalał się z tego, co to już dokonał,
i z nagła oniemiał i ślepie wybałuszył, bo pan Jacek skrzypki odłożył, kapotę ściepnął i
zabrał się do przerabiania gliny.
Szymek jaże łopatę wypuścił i gębę rozdziawił.
- Czegóż się dziwujesz, hę?
- Jakże? to pan Jacek będą ze mną robili?
- A będę, pomogę ci przy chałupie, myślisz, że nie poradzę? Zobaczysz.
I robili już we dwóch, wprawdzie stary wielkiej mocy nie miał i chłopskiej robocie był
niezwyczajny, ale miał takie przemyślne sposoby, że praca szła znacznie prędzej i składniej.
Juści, co Szymek skwapliwie słuchał go we wszystkim, mrucząc jeno kiej niekiej:
- Loboga, tego jeszcze nie bywało na świecie... Żeby dziedzic...
Pan Jacek jeno się prześmiechał i jął pogadywać o takich różnościach i takie cudeńka
prawił o świecie, jaże Szymek dziw mu do nóg nie padł w podzięce a zdumieniu, jeno co nie
miał śmiałości, ale wieczorem poleciał rozpowiedzieć o wszystkim Nastusi.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595