Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Wachnik Józef zwoził kamienie na fundamenta chałupy, Kłąb ze synami okopywał rowem
swoją ziemię, a Grzela, wójtów brat, przy samym krzyzie nade drogą coś długo rozmierzał
tyką.
- Miejsce jakby wybrane pod karczmę - zauważył Szymek.
Grzela oznaczywszy kołkami wymierzony plac przyszedł z pozdrowieniem.
- Ho, ho! robisz, widzę, za dziesięciu! - podziw miał w oczach.
- A bo mi to nie potrza? Cóż to mam? Jedne portki a te gołe pazury! - mruknął nie odrywając
rąk od roboty.
Grzela poradził mu to i owo i wrócił do swojego, a po nim zachodziły i drugie, kto z dobrym
słowem, kto na pogwarę, a kto jeno wykurzyć papierosa i zębów naszczerzyć, ale Szymek,
odpowiadał coraz niecierpliwiej, że już w końcu ostro krzyknął na Pryczka:
- Robiłbyś swoje i drugim nie przeszkadzał! Świątki se juchy robią !
I ostał sam, bo go już omijali.
Słońce podnosiło się coraz wyżej, wisiało już nad kościołem, niesło się niepowstrzymanie
zalewając świat ślepiącą jasnością i żarem, wiater się był kajś zadział, że już gorąc bez
przeszkody ogarniał ziemię rozmigotaną przysłoną, w której zboża pławiły się kieby w tym
rozbełtanym, cichuśkim wrzątku.
- Mnie ta rychło nie spędzisz - rzekł jakby przeciw słońcu i dojrzawszy Nastusię ze śniadaniem
wyszedł naprzeciw, łapczywie zabierając się do dwojaków.
Nastusia jakoś markotnie spozierała po polach.
- A bo się to co urodzi na takich zdziarach i mokradłach!
- Wszystko się urodzi, obaczysz, co i pszenicę miała będziesz na placki.
- Czekaj tatka latka, jak kobyłę wilcy zjedzą.
- Nie zjedzą, Nastuś! Gront jest, to i łacniej przeczekać, dyć całe sześć morgów nasze -
prawił pojedając z pośpiechem.
- Juści, to ziemi pewnie ugryzie! A jak to przezimujemy?
- Moja w tym głowa, nie turbuj się! O wszyćkim deliberowałem i wszyćkiemu najdę zaradę!
- Odsunął puste dwojaki, przeciągnął koście i powiódł ją pokazując i tłumacząc.
- W tym miejscu stanie chałupa! - zawołał radośnie.
- Stanie! Z błota ją pewnie ulepisz kiej jaskółka!
- A z drzewa i gałęzi, i z gliny, i z piasku, i z czego się jeno da, bele tylko w niej przetrzymać
z jakiś roczek, póki się nie wspomożemy.
- Sielny dwór, widzę, zamyślasz! - warknęła niechętnie.
- Wolę w budzie niźli u kogo na komornym.
- Mówiła Płoszkowa, żeby się do nich sprowadzić na przezimowanie, i sama się ochfiarowała
dać nam izbę, z dobrego serca.
- Z dobrego serca. A juści, pewnikiem chce zrobić na złość matce, dyć się żrą ze sobą
kiej te psy. Torba zapowietrzona, nie potrzebuję jej dobrości. Nie bój się, Nastuś, wyrychtuję
ci taką chałupę, że i okno będzie, i komin, i wszyćko, co ino potrza. Obaczysz, że jak ament w
pacierzu, tak za trzy niedziele stanie gotowa, żebym se miał kulasy urobić, a stanie.
- Hale, sam to pewnie postawisz!
- Mateusz mi pomoże, przyobiecał!
- Nie dałaby to matka jakiego wspomożenia? - powiedziała lękliwie.
- Żebym skapiał, a prosił ich nie będę! - wykrzyknął, ale widząc, co jeszcze barzej posmutniała,
wielce się sfrasował i kiej przysiedli pod żytem, jął jękliwie tłumaczyć:
- A mogę to, Nastuś? Jakże, wygnała me i na ciebie pomstuje.
- Mój Boże, żeby choć jaką krowinę dali, a to jak te najgorsze dziadaki, przez niczego,

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595