Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Przeciek go w kieszeń nie schowałem! - odburknął Antek.
- Ja tu po służbie, ponimajcie, Boryna! - cisnął się groźnie starszy, ale jakoś się udobruchał
dostawszy na drogę mendel jajków i sporą osełkę świeżego masła.
Witek poszedł za nimi trop w trop, rozpowiadając potem, jako wstępowali do sołtysa i
próbowali zazierać do poniektórych okien jeszcze oświetlonych, jeno co pieski tak naszczekiwały,
że nie poredziwszy nikaj zajrzeć kryjomo, z niczym odeszli.
Ale to zdarzenie tak jakoś dziwnie rozebrało Antka, że skoro jeno został sam na sam z
żoną, zaczął się wyznawać z utrapień.
Słuchała z bijącym sercem, uważnie, nie przepuszczając ani jednego słowa, dopiero kiej
w końcu zapowiedział, jako im już nic nie pozostaje, jeno przedać wszystko i uciekać we
świat, choćby do Hameryki, stanęła przed nim pobladła kieby ściana.
- Nie pódę i dzieci na zatratę nie pozwolę! - wyrzekła groźnie - nie pódę! A jak mnie
przyniewolisz, to siekierą łby dzieciom porozbijam, a sama choćby do studni! Prawdę mówię,
tak mi Panie Boże, dopomóż! Zapamiętaj to sobie! - krzyczała klękając przed obrazami jakby
do uroczystej przysięgi.
- Cichoj! Dyć jeno tak mówię!
Wytchnęła nieco i rzekła ciszej, ledwie już łzy powstrzymując:
- Odsiedzisz swoje i wrócisz! Nie bój się, dam se radę... nie uronię ci ni zagona, jeszcze
me nie znasz... nie popuszczę z pazurów. Pan Jezus pomoże, to i taki dopust udźwignę - płakała
cicho.
Medytował długo i w końcu powiedział:
- To bedzie, co Bóg da! Trza poczekać na sprawę.
Że na nic się zdały chytre kowalowe zabiegi.

ROZDZIAŁ 6

- Uwal się już raz i nie przeszkadzaj! - mruknął zgniewany Mateusz przewracając się na
drugi bok.
Szymek przywarł na chwilę, a skoro tamten znowu zachrapał, jął się cicho przebierać ze
sąsieka, gdyż mu się przywidziało, jako do stodoły, kaj spali, już się wdzierają mąty pierwszych
świtań.
Omackiem zbierał po klepisku narzędzia, jeszcze wczoraj nagotowane, i tak się śpieszył,
że mu raz po raz cosik leciało z rąk z przeraźliwym brzękiem, jaże Mateusz klął przez śpik.
Ale nad ziemiami leżały jeszcze ciemnice, jeno gwiazdy były już bladawe, na wschodniej
stronie ździebko się przezierało i pierwsze kury biły skrzydłami krzykając zachryple.
Szymek zebrał w taczki, co jeno miał, i skradając się cichuśko kole chałupy wydostał się
nad staw.
Wieś spała kiej zabita, nawet pies nie zaszczekał, a w cichości słychać było jeno bulgotanie
wody przeciskającej się przez zapuszczone stawidła młyna.
Na drogach, przycienionych sadami, było jeszcze tak ciemno, że ledwie kajś niekaj zamajaczyła
bielona ściana, zaś staw tyla jeno przezierał z nocy, co tym lśnieniem odbijających
się gwiazd.
Ale dochodząc matczynej chałupy zwolnił kroku, pilnie nasłuchując, gdyż w opłotkach
jakby ktosik chodził z cichym a nieustającym mamrotem.
- Kto tam? - posłyszał naraz głos matki.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595