Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

na nią schmurzoną twarz, lecz taki dziwnie był la niej dobry, że skoro mu opowiedziała,
z czym to wczoraj przychodził kowal późnym wieczorem, pogłaskał ją po nie uczesanych
włosach.
- Kiej się udało ze zwózką, to ci już cosik kupię na jarmarku.
Rozradowała się taką łaską i dalejże molestować, aby też kupić oszkloną szafę na talerze,
jaką miały organisty.
- Pokrótce to se zamyślisz o dworskiej kanapie! - zaśmiał się, przyobiecując jednak, co
jeno prosiła, i wstał prędko, robota bowiem czekała i trza było kark podać w jarzmo i ciągnąć
jak co dnia.
Rozmówił się jeszcze z kowalem i zaraz po śniadaniu Pietrka wyprawił do wożenia gnoju,
a sam pojechał w parę koni do lasu.
W porębie jaże huczało od roboty; sporo narodu kręciło się przy obróbce drzewa naciętego
zimą, że kieby to nieustanne kucie dzięciołów, tak rozlegało się bicie siekier i trzeszczenie
pił; zaś w bujnych trawach poręby pasły się lipeckie stada i dymiły ogniska.
Spomniał, co się tu kiedyś wyrabiało, i pokiwał głową widząc, jak to już zgodnie robią
razem Lipczaki z rzepecką szlachtą i drugimi.
- Bieda ich doprowadziła do rozumu. I potrza to było wszystkiego, co? - wyrzekł do Filipa,
syna Jagustynki, okrzesującego chojary.
- A kto temu był winowaty, jak nie dziedzic a gospodarze! - mruknął ponuro chłop, nie
przestając obrąbywać gałęzi.
- Ale może już najbarzej złoście i głupie podjudzania.
Przystanął w miejscu, kaj był zakatrupił borowego, i tak go cosik złego sparło pod piersiami,
jaże zaklął:
- Ścierwa, przez niego cała moja marnacyja! Bym poredził, to bym ci jeszczek dołożył! -
splunął i wziął się do roboty.
I już całe dnie woził na tartak, przypinając się do pracy z taką zapamiętałością, jakby się
chciał zarobić na śmierć, lecz mimo tego nie zabił pamięci o Jagusi ani o tej sprawie nieszczęsnej
Któregoś dnia powiedział mu Mateusz, że kupili grunt na Podlesiu, dziedzic dał na spłatę
i jeszcze przyobiecał zrzynów i łat, zaś ślub Nastusi odłożyli, póki Szymek jako tako się nie
zagospodaruje.
Co go ta obchodziło cudze, mało to jeszcze miał swoich turbacji? A do tego kowal już
prawie codziennie i na różne sposoby straszył go sprawą i z wolna, ostrożnie, a wielce chytrze
napomykał, że gdyby mu było pilno potrza, to ten i ów dałby pieniędzy...
Antek już sto razy gotów był prasnąć wszystko i uciekać, ale co spojrzał na wieś i co sobie
wziął w myśle, jako pójdzie stąd na zawsze, to go taki strach ogarniał, iż wolałby kryminał,
wolałby wszystko najgorsze, bele nie to.
Ale i o kryminale myślał z rozpaczą w duszy.
Więc z tego bojowania ze sobą zmizerował się, zgorzkniał i stał się w chałupie srogi a
niewyrozumiały. Hanka w głowę zachodziła, na darmo próbując się wywiedzieć, co mu się
stało. Nawet zrazu podejrzewała, jako znowu spiknął się z Jagusią; ale co oko miała bystre, a
odpasiona Jagustynka też za nimi patrzała i drugie potwierdzali, że wyraźnie stronią od siebie
i nikaj się nie schodzą, to się już uspokoiła z tej strony. Cóż z tego, że mu służyła jak mogła
najwierniej, że już jadło miał wybrane i na porę, w chałupie ochędożny porządek, że gospodarka
szła jak najlepiej, kiej cięgiem był zły, chmurny, o bele co poniewierał i dobrego słowa
jej nie dawał.
A już było najciężej, kiedy chodził cichy, strapiony, smutny kiej noc jesienna i ani się
gniewał, ani uprzykrzał, a jeno ciężko wzdychał i na całe wieczory szedł do karczmy pić ze

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595