Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

płakała coraz ciszej przywierając doń i z taką dufnością uwiesiła mu się na szyi a kładła głowę
na jego piersiach jakby na tym matczynym sercu, kaj tak lubo jest wypłakiwać wszystkie
boleście a smutki...
Ale Antkowi już się mąciło w głowie, bo takie luboście biły od niej i tak go rozprażało jej
ciepło, że coraz zajadlej całował i coraz mocniej ogarniał ją sobą...
Zrazu ani miarkowała, do czego idzie i co się z nią wyrabia. Dopiero kiej się już całkiem
poczuła w jego mocy i kiej jął rozgniatać jej wargi rozpalonymi całunkami, zaczęła się szarpać
a prosić lękliwie, prawie z płaczem:
- Puść me, Jantoś! Puść! Loboga, bo bede krzyczeć!
Ale mogła się to już wydrzeć smokowi, kiej ściskał, jaże tchu brakowało i całą przejmował
war i dygotania.
- Ostatni raz pozwól, ostatni! - skamlał ledwie już zipiąc.
Aż świat się z nią zakręcił i poleciała jakby na dno jakowegoś raju, a on ją wzion, jak to
kiedyś brał, zapamiętale, przez lubą moc kochania, i dawała mu się też jak kiedyś, w słodkiej
udręce niemocy, na niezmierzone szczęście, na śmierć samą...
Jak kiedyś, mój Jezu! Jak dawniej! Jak zawdy!
Noc stała rozgwiażdżona, księżyc wisiał wysoko w pół nieba; nagrzane, rozpachnione
powietrze obtulało pola pośpione w niezgłębionej cichości; cały świat leżał bez tchu w upojnym
zapomnieniu i w słodkiej pieszczocie niepamięci.
A i w nich nie było już pomiarkowania o niczym, nic, kromie ognia i burzy, i nic, kromie
wiecznie żądnej i wiecznie nienasyconej tęsknicy. Jak kiedy uschnięta drzewina ożeni się z
pierunem i buchnie w niebo płomieniami, że już wraz giną hucząc weselną pieśń zatraty, tak i
oni przepadali w jakichś nienasyconych żarach. Ożyły w nich dawne miłoście i zwarły się
strzelając bujnym, radosnym ogniem na to jedno mgnienie zapamiętania, na tę jedną tylko
minutę ostatniej radości.
Bo kiej znowu siedli przy sobie, już im tak cosik omroczyło dusze, że spozierali na się
trwożnie, ukradkiem, rozbiegając się oczami kieby ze wstydem i żalem.
Na darmo szukał wargami jej warg głodnych całunków, jak kiedyś: odwracała się z niechęcią.
Na darmo szeptał przezwiska co najsłodsze; nie odpowiadała, pilnie zapatrzona w księżyc;
więc burzył się w sobie i chłódł, przejęty dziwną markotnością i żalami.
Siedzieli, nie wiedząc już, co mówić, niecierpliwiąc się jeno a wyczekując, które się
pierwej ruszy i pójdzie sobie precz.
A w Jagusi jakby już wszystko wygasło ze szczętem i rozsypało się w popiół, bo ozwała
się z przytajoną złością:
- Aleś me zniewolił, kiej ten zbój, no!
- Nie mojaś to, Jaguś, nie moja? - Chciał ją przygarnąć, odepchnęła go gwałtownie.
- Anim twoja, anim niczyja, rozumiesz? Niczyja!
Rozpłakała się znowu, ale już jej nie spokoił ni utulał, lecz po jakim czasie powiedział
ważnym głosem:
- Jaguś, poszłabyś ze mną we świat?
- Kajże to? - podniesła na niego zapłakane oczy.
- A choćby do samej Hameryki! Poszłabyś za mną, Jaguś?
- A cóż to poczniesz ze swoją kobietą?
Zerwał się, kieby go kto biczem trzasnął.
- Prawdę pytam! Trutkę to jej zadasz czy co?
Pochwycił ją wpół, przygarnął krzepko i całując namiętnie po całej twarzy jął prosić a
molestować, bych z nim jechała we świat, kaj by już ostali razem i na zawsze. Sporo czasu

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595