Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Na co ci?
- Gorzałki bym się napił i przegryzł co...
- Nie masz to swoich?... Cięgiem ino w ojcową garść uważasz.
Antek odwrócił się gwałtownie i jął pogwizdywać ze złości, a stary, chociaż z żalem i
markotnością, wysupłał złotówkę i dał.
- Żyw wszystkich swoją krwawicą... - myślał i spiesznie się przeciskał do ogromnego, narożnego
szynku, gdzie było już sporo ludzi pożywiających się; w alkierzu od podwórza
mieszkał pisarz.
Właśnie siedział pod oknem przy stole z cygarem w zębach, w koszuli był tylko, nie
umyty i rozczochrany; jakaś kobieta spała na sienniku w kącie, przykryta paltem. - Siadajcie,
panie gospodarzu! - zrzucił ze stołka obłocone ubranie i podsunął Borynie, któren zaraz opowiedział
dokumentnie całą sprawę.
- Wasza wygrana, jak amen w pacierzu. Jeszcze by! Krowa zdechła i chłopak choruje z
przestrachu. Dobra nasza! - zatarł ręce i szukał papieru na stole.
- Hale... kiej zdrowy chłopak.
- Nic nie szkodzi, mógł zachorować. Bił go przecież...
- Nie, bił ino chłopaka sąsiadów.
- Szkoda, to by było jeszcze lepsze. Ale to się jakoś zesztukuje, tak że będzie i choroba z
pobicia, i zdechła krowa. Niech dwór płaci.
- Juści, o nic nie idzie, ino o sprawiedliwość.
- Zaraz się napisze skargę. Frania, a rusz no się, wałkoniu! - krzyknął i tak mocno kopnął
leżącą, że podniosła rozczochraną głowę. - Przynieś no gorzałki i co zjeść...
- Ani dydka nie mam, a wiesz, Guciu, że nie zborgują.... - mruczała i podniósłszy się z
barłogu, jęła ziewać i przeciągać się; wielka była jak piec, twarz miała ogromną, obrzękłą,
posiniaczoną i przepitą, a głos cienki, jakby dzieciątka.
Pisarz pracował, aż pióro skrzypiało, pociągał cygara, puszczał dym na Borynę, który
przypatrywał się pisaniu, zacierał chude, piegowate ręce i raz w raz odwracał wynędzniałą,
okroszczoną twarz na Frankę; zęby przednie miał przyłamane, usta sine i wielkie czarne wąsy.
Napisał skargę, wziął za nią rubla, wziął na marki drugiego i ugodził się na trzy za stawanie
w sądzie, jak sprawa przyjdzie na stół.
Boryna się na wszystko zgodził skwapliwie, choć mu ta pieniędzy było żal, bo miarkował,
że dwór mu wszystko zapłaci, i z nawiązką.
- Sprawiedliwość musi być na świecie, to sprawa wygrana! - rzekł na odchodnym.
- Nie wygramy w gminnym, to pójdziemy do zjazdu, zjazd nie poradzi, pójdziemy do
okręgowego, do izby sądowej - a nie darujemy.
- Zaśbym tam darował swoje! - zawołał z zawziętością Boryna. - I komu jeszcze, dworowi,
co ma tyle lasów i ziemi!... - rozmyślał wychodząc na rynek i zaraz jakoś przy czapnikach
natknął się na Jagnę.
Stała w czapce granatowej na głowie, a drugą jeszcze targowała.
- Obaczcie no, Macieju, bo ten żółtek powiada, że dobra, a pewnikiem cygani...
- Galanta, la Jędrzycha? - Juści, Szymkowi już kupiłam.
- Nie za mała to będzie?
- Takusińką ma ci głowę kiej moja...
- Piękny z ciebie byłby parobeczek...
- Abo i nie! - zawołała zuchowato, bakierując nieco czapkę...
- Wnetki by cię tu godziły do siebie...

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595