Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Juści, co już czekała skulona pod stodołą.
- Czekałam i czekałam!
Głos miała jakby schrypniętyod rosy.
- Mogłem się to księdzu wymówić? - Chciał ją objąć, odepchnęła go.
- Nie figle mi ta w głowie, nie ceckania!
- Dyć cię całkiem nie poznaję! - Czuł się dotknięty.
- Jakąś me ostawił, takusieńką i jestem...
- A niepodobna do się... - Przysunął się bliżej.
- Nie zafrasowałeś się o mnie bez tyla czasu, a teraz się dziwujesz?
- Że już i barzej nie sposób, ale mogłem to przylecieć do cię, co?
- A ja ostałam jeno z trupem a ze zgryzotami! - Zatrzęsła się z zimna.
- I ani ci w głowie postało zajrzeć do mnie, co inszego miałaś w myślach!...
- Czekałeś to me, Jantoś, czekałeś? - wyjąkała niedowierzająco.
- I jak jeszcze! A to kiej ten głupi co dnia wisiałem u kraty i oczy wypatrywałem za tobą,
i co dnia cię czekałem! - Nagły żal nim zatrząsł.
- Jezu kochany! A tak me skląłeś tam za brogiem! A takiś przódzi był zły! A kiej cię brali,
to aniś spojrzał na mnie, aniś przemówił... Dobrze baczę, miałeś to dobre słowo la wszystkich,
nawet la psa, jeno nie la mnie! To już myślałam, że się wścieknę!
- Nie miałem złości do cię, Jaguś, nie. Ale jak się dusza człowiekowi zapiecze w zgryzocie,
to by i siebie, i wszystek świat wytracił...
Milczeli stojąc tuż przy sobie, biedro w biedro. Księżyc świecił im prosto w twarze. Dyszeli
ciężko, szarpani gryzącymi spominkami, oczy im pływały w zakrzepłych łzach żalów i
udręki.
- Nie tak to me kiedyś witałaś! - rzekł smutnie.
Rozpłakała się nagle i rzewliwie kiej dzieciątko.
- Jakże cię to mam witać, jak? Małoś to me już pokrzywdził i sponiewierał, że tera ludzie
patrzą na mnie kiej na tego psa...
- Ja cię sponiewierałem? To przeze mnie? - Gniew go przejął.
- A przez ciebie! Przez ciebie wygnała me z chałupy ta flądra, to świńskie pomietło!
Przez ciebie poszłam na pośmiech całej wsi...
- A wójta to już nie baczysz? a drugich, co? - buchnął groźnie. - Wszyćko bez ciebie!
Wszyćko! - szeptała coraz bardziej rozżalona. - A czemuś me do się zniewolił jak tego psa?
Miałeś przecież swoją kobietę. Głupia byłam, a tyś me tak opętał, co już świata Bożego za
tobą nie widziałam! I czemuś me potem ostawił samą, na pastwę?
Ale i on porwany żalami zasyczał przez zaciśnięte zęby:
- To ja ci kazałem ostać moją macochą? Ja cię też pewnie niewoliłem, byś się tłukła z
każdym, kto jeno chciał, co?
-.To po coś mi nie wzbronił? Byś me miłował, to byś me nie dał na wolę, nie ostawiłbyś
me samej, a jeno strzegł przed złą przygodą, jak to, drugie robią! - skarżyła się boleśnie i tak
pełna niezgłębionego żalu, że już nie poredził się bronić. Odpadły go wszystkie złoście, a
serce się rozdygotało kochaniem.
- Cichoj, Jaguś, cichoj, dzieciątko! - szeptał z tkliwością.
- I taka krzywda mi się stała, to i ty powstajesz na mnie jak wszystkie, i ty, i ty! - szlochała
wspierając głowę o stodołę.
Usadził ją przy sobie na miedzy i jął przygarniać do serca a tulić, a głaskać po włosach i
obcierając jej twarz zapłakaną, całował jej wargi roztrzęsione i te oczy zalane gorzkimi łzami,
te kochane a tak przesmucone oczy. Pieścił ją, przyhołubiał i spokoił, jak jeno poredził, że już

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595