Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- A gdzieżeś to polazł, siwy? W Kłębową koniczynę, co? Widzicie ich, jakie to łajdusy!
Smakuje wam cudze, co? A batem chceta po portkach? No, mówię, batem! - pograżał wielce
srogo.
Ale koniska tak smacznie chrupały, jaże księdzu zbrakło serca na wypędzenie ze szkody,
więc jeno rozglądał się a prawił z cicha:
- No żrej jeden drugi, żrej... już się za to zmówi jaki paciorek za Kłębową duszę albo i
wynagrodzi czym szkodę! Nygusy, jak się to przypinają do świeżej koniczyny!
I znowu chodził tam i z nawrotem, pacierze mówił i stróżował ani się spodziewając, jako
Antek patrzy w niego, słucha i z coraz większą niespokojnością wyczekuje na Jagusię.
Przeszło tak z parę dobrych pacierzów, gdy naraz Antkowi przyszło na myśl podejść do
niego a wyznać się ze swoich frasunków.
- Taki nauczony, to może prędzej najdzie jaką radę! - rozważał cofając się cieniami pod
stodołę i dopiero za węgłem śmiało wyszedł na miedzę i głośno zachrząkał.
A ksiądz posłyszawszy, że ktoś nadchodzi, zakrzyczał na konie:
- Szkodniki paskudne! To ani z oczów spuścić, zaraz w cudze jak te świnie! Wiśta kasztan!
- I uniesłszy ubieru wypędzał je z pośpiechem.
- Boryna! Jak się masz? - wołał rozpoznawszy go z bliska.
- Dyć szukam dobrodzieja, byłem już na plebanii.
- A wyszedłem zmówić pacierze i przypilnować konisków, bo Walek poleciał do dworu.
Ale takie znarowione szkodniki, że niech Bóg broni, rady nie mogę sobie dać z nimi. Patrz,
jak się Kłębowi wysypało koniczyny, jak bór! Z mojego nasienia... Za to moją tak wymroziło,
że został się tylko rumianek i osty!- westchnął żałośnie przysiadając na kamieniu - Siadajże,
to sobie pogadamy! Śliczna pora! Za jakie trzy tygodnie zadzwonią kosy! No, mówię ci!...
Antek przysiadł wpodle i zaczął z wolna rozpowiadać, z czym był przyszedł. Proboszcz
słuchał uważnie, tabakę zażywał i na konie krzyczał raz po raz, kichając przy tym siarczyście
- A gdzie! Ślepyś, że cudze? Widzisz je, świńtuchy znarowione!...
Antkowi szło jakoś niesporo, zająkiwał się i plątał.
- Widzę, że ci coś ciężkiego dolega. Wyznaj się szczerze, to ci ulży, wyznaj! Przed kimże
duszę wyżalisz, jak nie przed księdzem? - Pogładził go po głowie i uczęstował tabaką, że
Antek nabrawszy śmiałości rozpowiedział mu wszystkie swoje frasunki.
Ksiądz długo ważył jego słowa, wzdychał i w końcu rzekł:
- Ja bym ci za borowego naznaczył pokutę kościelną: stawałeś w ojcowej obronie, a że
był łajdus i luter, to niewielka stała się szkoda! Ale sądy ci nie darują. Najmniej posiedzisz ze
cztery lata! I co ci tu radzić? Mój Boże, i w Ameryce ludzie żyją, i z kryminału też wracają.
Ale jedno złe i drugie też nie lepsze.
Był za tym, żeby Antek uciekał choćby jutro, to znowu radził pozostać i odsiedzieć karę,
a na ostatku powiedział:
- Jedno, co pewna: zdać się na Opatrzność i czekać zmiłowania Bożego.
- Hale, i wezmą me w dybki, w Sybir pognają...
- Wielu jednak powraca, sam znałem niejednego...
- Juści, jeno co to po latach zastanę w chałupie, co? A bo to kobieta da sama radę? Zmarnuje
się wszystko!- szeptał bezradnie.
- Z duszy serca rad bym ci pomógł, ale cóż ja mogę... Czekaj, mszę świętą odprawię do
Przemienienia Pańskiego na twoją intencję. Zapędź mi konie do stajni, późno! No, mówię -
ci, późno, czas spać!
Antek tak był przejęty turbacjami, że wyszedłszy z księżego podwórza dopiero przypomniał
sobie Jagusię i spiesznie do niej poleciał.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595