Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Młynarz przynosił na nią całe tysiąc złotych, ale ja wzbroniłam, bo jak temu wilkowi
wpadnie co w pazury, to mu już sam zły nie wyrwie. A może się jeszcze trafi kto drugi z pieniędzmi?
- Śliczna łąka, jak amen tak pewne dwa pokosy w rok żebym tak miał grosz zapaśny! -
westchnął oblizując się kiej kot do mleka.
- Już i Maciej chcieli ją kupować, że to rychtyk przylega do Jagusinego pola.
Drgnął na to imię, lecz dopiero w jakieś Zdrowaś zapytał niby niechcący, wlekąc oczami
po polach, daleko.
- Co się to wyrabia u Dominikowej?
Ale przejrzała go w lot, prześmiech jeno wionął po zwiędłych wargach, rozjarzyły się
oczy i przysunąwszy się jęła mówić bolejąco:
- A co! Piekło tam i tyla. W chałupie kiej po pochowku, jaże mrozi od smutku, a pociechy
znikąd ni poratunku! Jeno oczy wypłakują i boskiego zmiłowania czekają! A już najbarzej
Jagusia...
I kieby przędzę rozsnuwała różnoście o Jagusinych smutkach, żalach i opuszczeniu. Mówiła
gorąco, przypochlebiając mu się i jakby ciągnąc za język, ale milczał uparcie, gdyż z
nagła rozparła go taka żrąca tęsknica, jaże się cały rozdygotał.
Szczęściem, co powróciła Józka niosąc z pół zapaski czernic, nasypała mu jagód w kapelusz
i zebrawszy dwojaki pobiegła w dyrdy ku chałupie.
A Jagustynka nie doczekawszy się od niego ani słowa odpowiedzi jęła się dźwigać stękający.
- Poniechajcie! Pietrek, zabierz ich na wóz! - rozkazał krótko.
Chycił się znowu pługa i jakiś czas cierpliwie krajał spieczoną, twardą ziemię, przyginał
się w jarzmie kiej wół, dawał się wszystek tej pracy, ale i tak nie zdusił tęsknicy.
Już mu się dłużył dzień, że raz po raz spozierał na słońce i niecierpliwymi oczami mierzył
pole, spory kawał leżał jeszcze do zaorania. Jurzył się też w sobie coraz barzej i nie wiada
laczego prał konie, a ostro krzykał na kobiety, bych się prędzej ruchały! Tak go już cosik
ponosiło, że ledwie ścierpiał, i takie myśle kłębiły się po głowie i przyćmiewały oczy, że coraz
częściej pług mu się w rękach chybotał zadzierając o kamienie, zaś pod lasem tak się był
zarył pod jakiś korzeń, aż krój się oberwał.
Nie było sposobu dalej orać, zabrał więc pług na sanice i założywszy wałacha pojechał
do dom po nowy.
W chałupie było pusto i wszystko leżało rozbabrane i zamączone, a Hanka kłóciła się z
kimś w sadzie.
- Paparuch! Na sprzeczki to czas ma! - mruczał idąc w podwórze, ale tam zeźlił się barzej,
gdyż i ten drugi pług, któren wyciągnął spod szopy, zarówno był do niczego. Długo koło
niego majstrował coraz niecierpliwiej, nasłuchując kłótni, bo Hanka już wykrzykiwała rozwścieklona:
- Zapłać szkody, to ci maciorę wypuszczę, a nie, to podam do sądu! Zapłać za płótno, co
mi je zwiesną podarła na bielniku, i za te spyskane ziemniaki. Mam świadków na wszystko!
Widzisz ją, jaka mądra, będzie se świnie wypasała na moim! Nie daruję swojego! A na drugi
raz to twojej maciorze i tobie kulasy poprzetrącam! - jazgotała zajadle, że zaś i sąsiadka dłużną
nie ostawała, to już kłóciły się na zabój, wytrząchając do się przez płoty zaciśniętymi pięściami.
- Hanka! - krzyknął zakładając se pług na ramiona. Przyleciała rozwrzeszczana i rozczapierzona
kiej kokosz.
- A to wydzierasz się, jaże na całą wieś słychać!
- Swojego bronię! Jakże, pozwolę to, bych mi cudze świnie pyskały po zagonach! Tyla
szkody robią, to mam być cicho? Niedoczekanie, nie daruję! - wykrzykiwała, jaże przerwał

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595