Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Niech woła, a juści, może jeszczek statki mył będę!
- Głuchyś czy co? - wrzasnęła wybiegając przed dom.
- W piecu palił nie będę, nie do tegom się godził! - odkrzyknął.
Wywarła na niego gębę po swojemu.
Ale parob bardzo hardo odszczekiwał, ani myśląc posłuchać, a kiej go jakimś słowem barzej
dojena, wraził widły w gnój i zawołał ze złością:
- Nie z Jagusią macie sprawę, nie wygonicie me krzykiem.
- Obaczysz, co ci zrobię! Popamiętasz! - groziła dotknięta do żywego i już rozeźlona tak
zwijała się kole chleba, jaże tuman mąki zapełnił izbę i buchał przez okna. Mamrotała jeno na
zuchwalca wynosząc chleby w ganek, to dorzucając drewek do pieca albo i wyzierając za
dziećmi. Strudzona już była z pracy i spieki, bo w izbie gorąc jaże dusił, a w sieniach, kaj się
buzowało w szabaśniku, też ledwie odzipnął, że przy tym i muchy, od których roiły się ściany,
brzęczały nieustannie i cięły wielce dokuczliwie, to prawie z płaczem oganiała się gałęzią
i tak już była spocona i rozdrażniona, że robiła coraz wolniej i niecierpliwiej.
Właśnie ostatni nabier ciasta wygniatała, gdy Pietrek wyjechał z podwórza.
- Poczekaj, dam ci podwieczorek!
- Prrr! A zjem, niezgorzej już mi kruczy w brzuchu po obiedzie.
- Mało to ci było?
- I... płone jadło, to przelatuje przez żywot kiej bez sito.
- Płone! widzisz go! Cóż to, mięso będę ci dawała? Sama po kątach też nie chlam kiełbasy.
Drugie na przednówku i tego nie mają. Obacz no, jak to żyją komornicy.
Postawiła w ganku dzieżkę zsiadłego mleka i bochen.
Przysiadł łakomie do jadła i z wolna się nadziewał podrzucając niekiej glonki chleba
boćkowi, któren przygrajdał się ze sadu i warował przy nim kiej pies.
- Chude, sama serwatka - mruczał podjadłszy już nieco.
- A może byś chciał samej śmietany, poczekaj.
Zaś kiej się nałożył do syta i brał za lejce, dorzuciła uszczypliwie:
- Zgódź się do Jagusi, ona ci tłuściej będzie dawała. - Pewnie, bo póki tu ona była gospodynią,
nikto głodem nie przymierał - zaciął konie batem, wóz wsparł ramieniem i ruszył.
Utrafił ją w słabiznę, ale nim się zebrała odpowiedzieć, odjechał.
Jaskółki zaświegotały pod strzechą i stado gołębi opadło z gruchaniem na ganek, a kiej je
spędzała, doszedł ją ze sadu jakiś kwik, zlękła się, że świnie pyszczą po cebuli, ale na szczęście
to jeno sąsiedzka maciora ryła się pod płot.
- Wsadź jeno ryj, a spyszcz, to już ja cię przyrychtuję.
A ledwie wzięła się znowu do roboty, kiej bociek hycnął na ganek, przyczaił się ździebko
i popatrzywszy to jednym, to drugim okiem, jął kuć w bochny łykając ciasto wielkimi kawałami.
Wypadła na niego z wrzaskiem.
Uciekał z wyciągniętym dziobem robiąc gwałtownie gardzielem, a kiej go już doganiała,
bych zdzielić drewnem, poderwał się i frunął na stodołę i długo tam stojał klekocąc a wycierając
dziób o kalenicę.
- Czekaj, złodzieju, jeszcze ja ci kulasy poprzetrącam - groziła obtaczając na nowo podziurawione
bochenki.
Przyleciała Józka, więc na niej wszystko się skrupiło.
- Kaj się to nosisz? Cięgiem ganiasz jak kot z pęcherzem! Powiem Antkowi, jakaś to robotna!
Wygarniaj z pieca, a żywo!
- Byłam jeno u Płoszkowej Kasi. Wszystkie w polu, a chudzinie nawet wody nie ma kto

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595