Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

jej pożałował, bo rzekł:
- Niech chłopaki zaniesą, za ciężko, widzę, na ciebie! Poczekaj, zgodzę ci dziewkę, bo
Jagustynka tyla, ci pomaga, co ten pies napłacze. Kajże to ona dzisia?
- Do dzieci poleciała, na zgodę idzie z niemi! Dziewka juści, coby się zdała, jeno co tylachny
koszt. Poredziłabym sama, ale jak każesz... twoja wola... - dziw go w rękę nie pocałowała
z wdzięczności, ale jeno dorzuciła radośnie: - I gąsków można by więcej przychować, a i
drugiego karmika mieć na przedanie!
- Na gospodarce siedlim, to i po gospodarsku trza nam poczynać, jak to przódzi bywało,
za ojców! - powiedział po długim deliberowaniu.
A po kolacji wyniósł się pod chałupę, gdyż zaczęli się schodzić znajomkowie a przyjacioły,
witając i ciesząc się jego powrotem.
Przyszedł Mateusz z Grzelą, wójtowym bratem, przyszedł Stacho Płoszka, Kłąb ze synem,
stryjeczny Adam i drugie.
- Wyglądalim cię jak kania deszczu! - rzekł Grzela.
- A cóż, trzymały me i trzymały kiej wilki! Ani sposób było się wydrzeć! Zasiedli na
przyźbie w cieniu, jeden Rocho siedział pod oknem we świetle, lejącym się szeroką smugą aż
w sad.
Wieczór był cichy, nagrzany i sielnie rozgwiaździony, skroś drzew błyskały światełka
chałup, staw mruczał niekiedy jakby wzdychając, a wszędy pod ścianami przechładzali się
ludzie.
Antek rozpytywał się o różnoście, gdy Rocho mu przerwał:
- Wiecie, naczelnik zapowiedział, że za dwa tygodnie mają się zebrać Lipce i uchwalić na
szkołę!
- Co nam do tego, niech se ojcowie radzą? - wyrwał się Płoszka, ale Grzela wsiadł na
niego:
- Łacno zwalać na ojców, a samemu wylegiwać się do góry pępem! Bez to, co żadnemu z
młodych nie chce się głowy niczym poturbować, to się tak dobrze we wsi dzieje.
- Odpiszą mi gront, to się kłopotał będę.
Zaczęli się o to mocno sprzeczać, aż wtrącił się Antek:
- Nie ma co, szkoła w Lipcach potrzebna, jeno na taką naczelnikową nie powinno się
uchwalać ani grosika.
Poparł go Rocho, strasząc ich a podmawiając do oporu.
- Uchwalicie po złotówce, a potem każą wam dodać po rublu... A jak to było z uchwałą
na dom la sądu, co? Dobrze się podpaśli za wasze pieniądze. Niezgorsze kałduny im porosły!
- Już ja w tym, aby gromada nie uchwaliła - szepnął Grzela przysiadając się do Rocha,
któren go wzion na stronę i dając jakoweś pisma i książeczki cosik z cicha i ważnie nauczał.
Tamci zaś pogadywali jeszcze o tym i owym, jeno co jakoś ospale i bez wielkiej chęci,
nawet Mateusz był dzisia smutny, mało się odzywał, a tylko bacznie chodził oczami za Antkiem.
Mieli się już rozchodzić, boć trza było wraz ze dniem dźwignąć się do roboty, kiej przyleciał
kowal skarżąc, że dopiero przyjechał ze dwora, i klął na wieś i na wszystkich.
- Co to was znowu ukąsiło? - spytała Hanka wyzierając oknem.
- A co? wstyd powiedzieć, ale trąby są nasze chłopy, i tyla! Dziedzic z nimi jak z ludźmi,
jak z gospodarzami, a te kiej pastuchy od gęsi! Już się ugodzili z dziedzicem, już wszyscy
byli za jednym, a kiej przyszło się podpisywać, to jeden drapie się po łbie i mruczy: - a ja
wiem! drugi powieda: baby się jeszcze poredzę; zaś trzeci zaczyna skamłać, abych mu jeszcze
dołożyć tę przyległą łączkę. I zrób co z takimi. Dziedzic tak się zagniewał, że ani już chce
słuchać o zgodzie, a nawet przykazał nie dopuszczać lipeckiego bydła na leśne paśniki, a kto

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595