Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Wstrzymał się potem przy jęczmieniu, który był mizerny i już przypalony, a ledwo widny
spod ostów, rumianków i szczawiów.
- Na mokro siali! Spyskał rolę kiej świnia! A żeby cię, jucho; pokręciło za taką uprawę!
A jak to ścierwo zbronował! sam perz i kotyry!
Splunął rozeźlony i wszedł na ogromny łan żyta, co niby wody spławione we słońcu kolebały
mu się do nóg bijąc chrzęstliwymi, ciężkimi kłosami. Rozradował się głęboko, gdyż
było pięknie wyrośnięte, słomę miało grubą i kłosy niby baty.
- Kiej bór idzie! Ojcowego to jeszcze siania! We dworze nie lepsze! - wykruszył kłos,
ziarno było dorodne i pełne, ale jeszcze miętkie - za dwa tygodnie czas mu będzie pod kosę!
Byle jeno grady nie zbiły.
Ale nad pszenicą najdłużej się cieszył i napasał oczy, bo chociaż szła nierówno, kłębami
a zatokami, lecz z czarniawych, lśniących piór już się łuskały gęste i wielkie kłosy.
- Sypnie niezgorzej. Trzeba jeszcze miejscami przysiec, za bujna. Na górce, a nic ją nie
przypaliło! Czyste złoto idzie!
Był coraz dalej, wspinając się z wolna pod łagodne wzgórze, na którym wyrastała czarna
ściana boru. Wieś ostała za nim jakby na samym dnie, pławiła się w sadach, a przez przerwy
między chałupami polśniewał staw lub jakieś okno zagrało w słońcu.
Kajś pod smętarzem cięli koniczynę i kosy migotały nad ziemią niby te sine błyskawice,
gdzie znów czerwieniały kobiece przyodziewy i stada białych gęsi pasły się na wąskich ugorach,
a za wsią, w zielonych polach ziemniaków ruchali się ludzie kiej mrówki, zaś jeszcze
wyżej, w nieprzejrzanych dalekościach majaczyły jakieś wsie, domy samotne, drzewa pogarbione
nad drogami, wielgachne pola i widziały się jakoby potopione w modrawej i wrzącej
wodzie.
Głęboka cichość szła górą nad ziemiami, rozpalone powietrze jaże ślepiło migotem, ziejąc
takim skwarem, że skroś tych białawych, roztrzęsionych płomi jeno niekiej przeleciał bociek
ważąc się ciężko na omdlałych skrzydłach i zaziajane wrony przefrunęły.
Skowronki śpiewały kajś niedojrzane, niebo wisiało wysokie, rozpalone i czyste, że tylko
gdzieniegdzie warowała na tych niebieskich polach jakaś biała chmurka, kieby ta owca zbłąkana.
Zaś po ziemiach baraszkował suchy i gorący wiater przewalając się jak pijany, czasem
podrywał się z prześwistem, jaże płoszyły się ptaki, albo gdziesik przyczajony buchał z nagła
we zboża i skłębiał je, mącił, wzburzał do dna i przepadał znowu nie wiada kaj, a rozkolebane
zagony długo jeszcze gędziły i cichuśko, jakby się skarżąc na wisusa.
Antek przystanął pod lasem na ugorze i znowu się ozgniewał.
- Jeszczek nie podorany! Konie stoją przez roboty, gnój spala się na kupie, a ten ani się
zatroszczy! A żeby cię! - zaklął ruszając pod borem ku krzyżowi na topolowej drodze.
Zmęczony się czuł, w głowie mu szumiało i kurz zapierał gardziel, przysiadł pod krzyżem
w cieniu brzózek, ułożył na kapocie śpiącego Pietrusia i obcierając rzęsisty pot zapatrzył
się we świat i zamedytował.
Słońce skłoniło się nad bory i pierwsze lękliwe cienie wyłoniły spod drzew, czołgając się
ku zbożom. Bór cosik gwarzył z cicha czubkami płonącymi w słońcu, a gęste podszycia leszczyn
i osik trzęsły się jakby w zimnicy. Dzięcioły kuły zawzięcie i kajś daleko skrzeczały
sroki. Czasem między omszałymi dębami zamigotała żołna, jakby kto cisnął kłębkiem zwiniętej
tęczy.
Chłód zawiewał z omroczonych, cichych głębin, tylko kajś niekaj podartych słonecznymi
pazurami.
Zalatywało grzybami, żywicą i rozprażonym bajorem.
Naraz jastrząb wyprysnął nad las, zatoczył krzyżem nad polami, ważył się chwilę i spadł

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595