Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

chustce na głowie , która, że ręce miała uwalane ziemią, przez zapaskę ujęła jego rękę i
pocałowała.
- Jakże się ma ten wasz chłopak, com go to we żniwa chrzcił?
- Bóg zapłać dobrodziejowi, zdrów, się chowa i coś niecoś bałykuje.
- No, zostańcie z Bogiem.
- Panu Bogu oddajem.
I ksiądz skręcił na prawo, ku cmentarzowi, który leżał z tej strony wsi, przy topolami wysadzonej
drodze.
Długo za nim spoglądali w milczeniu, na jego smukłą, pochyloną nieco postać, dopiero
gdy przeszedł niskie, kamienne ogrodzenie cmentarza i szedł między mogiłami ku kaplicy, co
stała wpośród pożółkłych brzóz i klonów czerwonych, rozwiązały się im języki.
- Lepszego to i na całym świecie nie znaleźć - zaczęła któraś z kobiet.
- Juści, chciały go też zabrać do miasta... żeby ociec z wójtem nie jeździli prosić biskupa,
to byśwa go i nie mieli... Kopta no, ludzie, kopta, bo do wieczora mało daleko, a ziemniaków
mało wiele! - mówiła Anna wysypując swój kosz na kupę żółcącą się na rozkopanej ziemi,
pełnej zeschłych łęcin.
Wzięli się chyżo za robotę i w cichości, że ino słychać było dziabanie motyczek o twardą
ziemię, a czasem suchy dźwięk żelaza o kamień. Czasami ktoś niektoś wyprostował zgięty i
zbolały grzbiet, odetchnął głęboko, popatrzył bezmyślnie na siejącego przed nimi i znowu
kopał, wybierał z szarej ziemi żółte ziemniaki i rzucał do kosza, przed się stojącego.
Ludzi. było kilkanaścioro, przeważnie starych kobiet i komorników, a za nimi bieliły się
dwa krzyżaki, u których w płachtach leżały dzieci raz w raz popłakując.
- A tak i stara poszła we świat - zaczęła Jagustynka
- Kto? - spytała Anna podnosząc się.
- A stara Agata.
- Na żebry...
- Juści, że na żebry! Hale! nie na słodkości, ino na żebry. Obrobiła krewniaków, wysłużyła
się im bez lato, to już ją puściły na wolny dech.
- Wróci na zwiesnę, to im naznosi w torebeczkach, a to i cukru, a to i harbaty, a to i grosza
coś niecoś; zaraz ją będą miłowały, każą spać w łóżku, pod pierzyną, robić nie dadzą,
coby se wypoczena. A wujna, a ciotka jej mówią, póki tego ostatniego szelążka od niej nie
wyciągną... A jesienią to już la niej miejsca nie ma w sieni ani we chliwie. Scierwy, psie
krewniaki i zapowietrzone - wybuchała Jagustynka i taki gniew ją przejął, że stara jej twarz
posiniała.
- Biednemu to zawsze na ten przykład wiatr w oczy dorzucił jeden z komorników, stary,
wynędzniały chłop z krzywą gębą.
- Kopta no, ludzie, kopta - popędzała Anna nierada tokowi rozmowy.
Jagustynka, że to długo nie mogła bez gadania, to spojrzała na siejącego i rzekła:
- Te Paczesie to stare chłopy, że jaże im już kłaki na łbach puszczają...
- Ale kawalery zawdy - rzekła insza kobieta.
- A tyle dziewuch się starzeje albo i służby szukać idzie...
- Przeciech, a one mają cały półwłóczek i jeszeze łączkę za młynem.
- Juści, abo to im matka da się żenić... abo to im popuści...
- A kto by krowy doił, kto by opierał, kto by kole gospodarstwa abo i śwyń chodził...
- Obrządzają se matulę i Jagusię, bo jakże, Jagna kiej pani jaka, kiej i druga dziedziczka,
ino się stroi... a myje, a w lusterku przegląda, a warkocze zaplata.
- I patrzy ino, kogo by puścić pod pierzynę, któren

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595