Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Wydzieracie się kiej sroka na deszcz. Cała wieś słyszy! - mruknął.
- A niech słyszy! Niech wiedzą; jakiś to wałkoń i próżniak! Czekaj, wróci gospodarz, to
ci da radę, obaczysz! Józka - zakrzyczała znów w drugiej stronie podwórza - krasula ma
twarde wymiona, ciągnij mocno, byś znowu pół mleka nie ostawiła! A śpiesz z udojem, na
wsi już wyganiają krowy! Witek! bierz śniadanie i wypędzaj, a pogub mi owce, jak wczoraj,
to się z tobą rozprawię! - rozrządzała zwijając się sama jak fryga; kurom podrzuciła przygarście
ziarna, świniom kwiczącym pod chałupą wyniesła cebratkę z żarciem, cielęciu odsadzonemu
od matki sporządziła picie, sypnęła kaszy gotowanej kaczętom i wygnała je na staw.
Witek dostał pięścią za plecy i śniadanie do torby, nie przepomniała nawet boćka, stawiając
mu w ganku żeleźniak z wczorajszymi ziemniakami, że przyczajał się, klekotał, a kuł w niego
i wyjadał. Była wszędy, o wszystkim pamiętała i na wszyćko miała sposobną radę.
A skoro Witek pognał krowy i owce, zabrała się do Pietrka, nie mogąc ścierpieć, iż się
wałęsa bez roboty.
- Wyrzuć gnój z obory! krowom w nocy gorąco i tytłają się kiej świnie.
Słońce właśnie co jeno wyjrzało z dalekości, ogarniając świat czerwonym, gorącym
okiem, gdy zaczęły się schodzić komornice, robiące w odrobku za ziemię pod len i ziemniaki.
Zapędziła Józkę do obierania ziemniaków, dała piersi dziecku i okrywszy się w zapaskę
rzekła:
- Miej ta baczenie na wszystko! A jakby Antek wrócił, daj znać na kapuśniki. Chodźta,
kobiety, póki rosa a chłodniej, okopiemy nieco kapusty, a od śniadania wrócim do wczorajszej
roboty.
Powiedła je poza młyn, na niskie łąki i mokradła siwe jeszczek od rosy i mgieł opadających.
Torfiaste ziemie uginały się pod nogami kiej rzemienne pasy, zaś gdzieniegdzie tak
było grząsko, że musiały obchodzić, w bruzdach głębokich niby rowy stały spleśniałe wody,
pokryte zieloną rzęsą.
Na kapuśniskach nie było jeszcze nikogo, jeno czajki kołowały nad zagonami, a boćki
chodziły kiwający, pilnie bobrując. Pachniało bagnem i surowizną tataraków a trzcin, co poobsiadały
kępami stare, zapadłe doły torfowe.
- Piękny czas, ale widzi mi się, na spiekę idzie - ozwała się któraś.
- Dobrze, co wiater przechładza.
- Bo rano, barzej on suszy niźli słońce.
- Dawno nie pamiętają tak suchego lata! - pogadywały stając do roboty na wyniesionych
zagonach kapusty.
- Jak to wyrosła, już się poniektóre skłębiają na główki.
- Żeby jeno nie objadły robaczyska. Susza, to mogą się jeszcze rzucić.
- A mogą. Na Woli obżarły już ze szczętem.
- W Modlicy zaś wyschła do cna, musiały sadzić na nowo.
Poredzały dziabiąc motyczkami ziemię i kopiasto obsypując grzędy, galancie wyrosłe,
ale i sielnie zachwaszczone, mlecze bowiem szły w kolano, a kacze ziela i nawet osty puszczały
się gęsto kiej las.
- Czego człowiek nie sieje ni potrzebuje, to się bujnie rodzi - zauważyła któraś otrzepując
ze ziemi jakiś chwast wyrwany.
- Jak każde złe! Grzechu ano nikt nie posiewa, a pełno go na świecie.
- Bo plenny! Moiściewy! póki grzechu, póty i człowieka. Przeciech powiadają: bez grzechu
nie byłoby śmiechu, albo to: kiejby nie grzech, to by człowiek dawno zdechł! Potrzebny
musi być na coś, jako i ten chwast, bo oba stworzył Pan Jezus! - prawiła po swojemu Jagustynka.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595