Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

byś jej nie pożałowała. A to me miłował, że już nie wypowiedzieć! A tyś mu obmierzła kiej
ten stary, utytłany łach, że miał już chudziak po grdykę twojego kochania, jaże mu się odbijało
kiej po starym sadle, że jeno pluł wspominając o tobie. Nawet gotów był sobie zrobić co
złego, abych cie jeno nie widzieć więcej na oczy. Chciałaś, to masz prawdę. A zapamiętaj, co
ci jeszczek dołożę: jak zechcę, to żebyś mu całowała nogi, kopnie cię, a za mną poleci w cały
świat! Wymiarkuj to sobie i ze mną się nie równaj, rozumiesz, co?
Wołała zjadliwie, władna już sobą i bez lęku, a tak urodna jak nigdy. Nawet matka słuchała
jej z podziwem i strachem, tak wynosiła się inna jakaś, zgoła obca i zarazem tak jakoś
straszna, zła i groźna kiej ta chmura trzaskająca piorunami.
Zaś Hankę słowa te poraziły jakby na śmierć; biły ją do krwie, smagały bez litości ni
miłosierdzia i rozgniatały kiej tego mizernego robaka; waliła się, kiej drzewo podarte piorunami,
bez sił już i bez pamięci. Ledwie już poredziła nabrać powietrza zbielałymi wargami,
opadła na ławę, a od tego bolu to wszystko się w niej rozsypywało w miałki a płony piasek,
że nawet łzy przestały cieknąć po twarzy, spopielałej od męki, chociaż ciężki, wzburzony
szloch rozrywał jej piersi. Z lękiem patrzała przed siebie, kieby w jakąś głąb nagle rozwartą, i
drżała niby to źdźbło, które wiater żenie na zatratę...
Jaguś już dawno przestała i poszła z matką na swoją stronę, Magda się też wyniesła nie
mogąc się z nią dogadać, nawet Józka poleciała nad staw za kaczętami, a ona wciąż siedziała
na jednym miejscu kiej ta zmartwiała ptaszka, której wybierą pisklęta, że ni krzyczeć, ni bronić,
ni uciekać już nie poredzi, a jeno czasem zabije skrzydłem i żałośnie zapiuka...
Aż Pan Jezus zlitował się nad nią, dając folgę umęczonej duszy, że przecknąwszy padła
przed obrazami, buchnęła rzęsistym płaczem i ochfiarowała się iść do Częstochowy, byle to
wszystko, co usłyszała, było nieprawdą!
A do Jagusi nie czuła nawet złości, tylko brał ją strach przed nią i żegnała się niby przed
złym, dosłyszawszy jej głos...
Wreszcie zabrała się do roboty i wezwyczajone ręce robiły prawie same, gdyż myślami
była kajś daleko, nawet nie wiedząc, że dzieci wyprowadziła do sadu, że uprzątnęła izbę i
nałożywszy jadłem dwojaki pędziła Józkę, bych je prędzej poniesła w pole.
A kiej ostała sama i uspokoiła się nieco, jęła rozważać i medytować nad każdym słowem.
Mądra była kobieta i dobra, to łacno przepuściła wszystkie swoje obrazy i krzywdy, ale zadraśniętego
ambitu nie poredziła zapomnieć, że raz po raz biły na nią ognie i serce się kurczyło
od męki, a po głowie latały zamysły krwawej odemsty, aż w końcu i to przemogła, bo
szepnęła:
- Juści, że mi się z nią nie równać w urodzie, trudno. Alem mu ślubna i matka jego dzieci!
- duma ją rozparła i pewność siebie. - A poleci za nią, to i powróci! Przeciech się z nią nie
ożeni! - pocieszała się gorzko, wyglądając na świat.
Południe się już podnosiło, słońce zawisło nad stawem, upał się tak wzmógł, że już parzyła
ziemia i rozpalone powietrze zawiewało kieby z pieca, ludzie już wracali z pól, a od
topolowej niesły się wraz z tumanami kurzawy porykiwania spędzanego bydła, gdy naraz
Hankę jakby tknęło jakieś postanowienie, wsparła się o ścianę i pomyślawszy jeszcze jakieś
Zdrowaś obtarła oczy, przeszła sień, otworzyła drzwi do Jagusinej izby i powiedziała mocno,
a całkiem spokojnie:
- Wynoś mi się zaraz z chałupy!
Jagna uniesła się z ławy i stanęły naprzeciw mierząc się ślepiami przez długą chwilę, jaże
Hanka cofnęła się nieco od proga i powtórzyła przychrzypniętym głosem:
- Wynoś mi się w ten mig, a nie, to cię każę parobkowi wyrzucić... W ten mig! - dodała

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595