Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

ogon uważa, czy la niej jajków nie niesą, abo i ludziom w garście, będzie się ta przekpiwała z
rodowych gospodarzy! Wara ci od Jagusi!- myślał, zeźlony silnie, i ino poglądał przed się, na
czerwieniejący zapaskami wóz Dominikowej, któren ostawał coraz dalej, bo Jasio tęgo prażył
konie, że rwały z kopyta, aż się błoto otwierało.
Próżno organiścina pogadywała o tym i owym, kiwał głową, cosik tam mamrotał pod nosem
i tak się zawziął, że ozwać się nie chciał ni słowem jednym.
I skoro tylko wjechali na wyboisty bruk miasteczka, zesiadł z bryczki i jął dziękować za
podwiezienie.
- Pod wieczór wracamy, chcecie, to się przysiądźcie do nas - proponowała.
- Bóg zapłać, mam przeciech swoje konie. Powiedziały by, że się do kalikowania godzę,
na pomocnika organiście.... a ja ta nuty nijakiej nie wyciągnę i świeców gasić nienauczny...
Pojechali w boczną uliczkę, a on się z wolna przedzierał przez główną, do rynku, bo jarmark
był sielny i choć to jeszcze dość rano, a narodu już się gęstwiło niezgorzej; wszystkie
ulice, place, zaułki i podwórza zawalone były ludźmi, wozami i towarem różnym - nic, jeno ta
wielka woda, do której cięgiem jeszcze ze wszystkich stron dopływały nowe rzeki ludzkie i
cieśniły się, kolebały, toczyły po ciasnych uliczkach, aże domy się trząść zdały i rozlewały po
wielkim placu klasztornym. Niewielkie jeszcze po drodze błoto, tutaj bite i rozrabiane tysiącami
nóg, było już po kostki i tryskało spod-kół na wszystkie strony.
Gwar już był znaczny, a wzmagał się z każdą chwilą; głucha wrzawa huczała niby bór,
kiej morze się kolebała, biła o ściany domów i przewalała z końca w koniec, że tylko niekiedy
słychać było ryki krów, to granie katarynki przy karuzeli, to płaczliwe lamentacje dziadów
albo ostre, przenikające piszczałki koszykarzy.
Jarmark był wielki, co się zowie, narodu skupiło się tyla, że i przejść było niełatwo, a już
w rynku pod klasztorem to Boryna przez siłę pchać się musiał, taki gąszcz się czynił między
kramami.
Było też tego, że ani przeliczyć, ni objąć - gdzieby zaś tam kto poradził.
A najpierwej te płócienne, wysokie budy, co stały wzdłuż klasztoru we dwa rzędy, zapchane
całkiem towarem kobiecym - a płótnami, a chustkami, co wisiały na żerdkach i jako te
maki były czerwone, że aż się w oczach ćmiło, a drugie zasię całkiem żółte się widziały, a
insze buraczkowe... i kto je tam wszystkie spamięta! A dzieuch i kobiet pełno tu przed nimi,
że i kija nie było gdzie wrazić - która targowała i wybierała sobie, a drugie aby ino popatrzeć i
oczy se ucieszyć ślicznościami.
A potem znów szły kramy, co się aż lśniły od paciorków, lusterek, szychów, a wstążek, a
kryzków onych na szyję, a kwiatuszków zielonych, złotych i różnych... a czepków i Bóg ta
wie czego jeszcze.
Gdzie znowu święte obrazy przedawali w pozłocistych ramach i za szkłem, że choć stały
pod ścianami albo i zgoła na ziemi leżały, a szedł od nich blask, że jaki taki do czapki sięgał i
znak krzyża czynił świętego.
Boryna kupił jedwabną chustkę na głowę dla Józki, którą był jeszcze na zwiesnę obiecał
dziewczynie za pasionkę, wsadził za pazuchę i jął się przepychać do targowiska świńskiego,
co było za klasztorem.
Ale szedł wolno, że to ciżba była sroga i że się popatrzeć było na co.
Gdzie czapnicy pod domami porozwieszali szerokie drabiny, zawieszone od góry do dołu
czapkami.
Gdzie znów szewcy tworzyli całą ulicę wysokich kozłów drewnianych, na których, sczepione
za uszy, wisiały szeregi butów, i takich zwyczajnych, żółtych do smarowania przetopionym
sadłem, żeby wody nie puściły; i takich już pod glanc przyszykowanych, i ciżem kobiecych

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595