Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Chciałem jeno pedzieć, czy aby w tej dziedzicowej obietnicy nie ma jakowego podejścia?
Miarkujeta, co?
Przycichli, jakby ich kto z nagła oblał zimną wodą, dopiero po chwili ozwał się sołtys:
- Ja też nie mogę wyrozumieć, laczego taki hojny?
- Juści, w tym musi być jakieś podejście, bo żeby dawać tylachna ziemi prawie za darmo
- ciągnął któryś ze starych.
Ale na to porwał się Grzela i zakrzyczał:
- To wam powiem, żeśta głupie barany i tyla!
I znowu jął tłumaczyć i przekładać zapalczywie, jaże się spocił kiej mysz, kowal też sielnie
mełł ozorem i każdemu z osobna rychtował, ale stary Płoszka nie dał się przekabacić,
głową jeno kiwał i prześmiechał tak kąśliwie, aż Grzela przyskoczył do niego z pięściami,
ledwie już powstrzymując złość.
- Rzeknijcie swoją prawdę, kiej nasza widzi się wam cygaństwem.
- A rzekę! Znam dobrze to pieskie nasienie, znam i mówię waju: nie wierzta dziedzicowi,
póki nie bedzie czarno na białym. Zawżdy się naszą krzywdą pasły, to i tera chcą się na nas
pożywić!
- Tak miarkujecie, no to się nie gódźcie, ale drugim nie przeszkadzajcie! - krzyknął na
niego Kłąb.
- Chodziłeś z nimi do boru, to ich stronę i tera trzymasz!
- A chodziłem, a jak będzie potrza, to i jeszczek pódę! A trzymam nie za nim, jeno za
zgodą, za sprawiedliwością, za całą wsią. Bo jeno głupi nie widzi w tym dobrego la Lipiec.
Jeno głupi nie bierze, jak dają.
- Wyśta wszystkie głupie, bo pilno wama sprzedać za obertelek całe portki. Głupie, skoro
dziedzic tyle daje, to może i więcej.
Zaczęli się przemawiać coraz zapalczywiej, a że i drugie wspomagały Kłęba, to zrobił się
taki gwar, jaże przyleciał Jankiel i sielną flachę gorzały postawił na stole.
- Sza, sza, gospodarze! Niech będzie zgoda! Żeby Podlesie były nowe Lipce! żeby każdy
był pan! - wołał puszczając kieliszek kolejką.
Juści, co wzięli pić, a jeszcze barzej się ugwarzać, wszyscy już bowiem skłaniali się do
zgody oprócz starego Płoszki.
Kowal, któren musiał w tym mieć jakiś gruby profit, najgłośniej rozmawiał rozwodząc
się o dziedzicowej poczciwości, a raz po raz stawiał la całej kompanii to gorzałę, to piwo, to
nawet arak z esencją.
Cieszyli się tak galancie, co już niejeden jeno oczy bałuszył i ozorem ledwo ruchał, zaś
Kobus, któren cały czas pary z gęby nie puścił, jął naraz chybać ludzi za orzydla i krzyczeć:
- A komorniki to co? Psi pazur? I nam się należy ziemia! Nie dopuścim do zgody! Po
sprawiedliwości być musi! Jakże, to jeden ledwie już spaśny kałdun udźwignie, a drugi ma
zdychać z głodu? Po równo musi być ziemi la wszystkich! Dziedzice ścierwy! Niejeden gołym
zadem łyska, a nos drze do góry, jakby cięgiem kichał! Kołtuniarze zapowietrzone! -
krzyczał coraz głośniej i tak nieprzystojnie wszystkim przymawiał, jaże go wyciepnęli za
drzwi, ale jeszcze przed karczmą klął i wygrażał.
Kompania też niezadługo zaczęła się rozchodzić do domów, jeno co łapczywsi na uciechę
ostali w karczmie, kaj już pobrzękiwała muzyka.
Właśnie i wieczór się był robił, słońce zapadło za bory i całe niebo stanęło w zorzach, aż
czuby zbóż i sadów jakby się pławiły w czerwieni a złocie. Zawiewał wilgotny, pieściwy
wiater, żaby jęły rechotać, odzywały się przeć piórki, a granie koników roztrząsało się po polach
kiej ten nieustający chrzęst dojrzałych kłosów, rozjeżdżali się już z odpustu, że jeno wozy

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595