Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

gwarzyć nie chciało się nikomu ni nawet ruchać, jako tym drzewom pomdlałym w żarze, a że
przy tym i wieś zasiadła do misek, to się już prawie całkiem uspokoiły, jeno co tam dzieci
podniesły wrzaski kajś niekaj i konie szarpnęły się przy wozach.
Zaś na plebanii proboszcz wyprawiał obiad la księży i dziedziców, przez wywarte okna
widniały głowy, płynął gwar rozmów i roznosiły się brzęki, śmiechy a takie zapachy, jaże
niejeden ślinkę łykał z onych smaków.
Jambroż, wystrojony odświętnie, w mentalach na piersiach, kręcił się cięgiem w sieniach,
a często gęsto na ganek wybiegał z krzykiem:
- Nie pódziesz, jucho, stąd! A to kijem cię złoję, że popamiętasz.
Ale nie mogąc się ognać zbereźnikom, które jako te wróble obsiadały sztachety, a śmielsze
nawet już pod okna się przebierały, to jeno przygrażał księżym cybuchem a wyklinał.
Nadeszła na to Hanka przystając przy furcie.
- Szukacie to kogo? - zapytał kusztykając do niej.
- Nie widzieliście kaj mojego ojca?
- Bylicy! Gorąc, że niech Bóg broni, to pewnikiem śpi se kajś w cieniu... Te! jedrona pałka!
- krzyknął znowu i pogonił za chłopakiem.
A Hanka strapiona wielce poszła już prosto do domu i rozpowiedziała o wszystkim siostrze,
która przyszła na obiad.
Ale Weronka jeno wzruszyła ramionami.
- Korona mu ze łba nie spadnie, że przystał do dziadów, a co nam będzie lekciej, to lekciej.
Nie takie ano skończyły pod kościołem.
- Jezus, taki wstyd, żeby rodzony ociec na żebrach! A co Antek na to powie? Dopiero ludzie
wezmą nas na ozory i powiedzą, żeśmy go wygnały po proszonemu.
- A niechta szczekają, co im się spodoba. Pyskować na drugiego każdy poredzi, ale do
pomocy nikto nieskory.
- Ja nie dopuszczę, żeby ociec mieli dziadować.
- To go se sprowadź do chałupy i żyw, kiejś taka honorna.
- A sprowadzę! Już mu tej łyżki strawy żałujesz! Juści, teraz miarkuję, coś go do tego
sama przyniewoliła.
- Przelewa się to u mnie czy co? Dzieciom to pewnie odejmę od gęby, a jemu dam?
- Należy mu się wycug od ciebie, nie baczysz?
- Jak nie mam, to z jelit sobie nie wypruję.
- A wypruj i daj, ociec pierwszy. Nieraz mi się skarżył, że go głodem morzysz i o świnie
więcej dbasz niźli o niego.
- Prawda była, juści, ojca morzę głodem, a sama to se używam kiej dziedziczka. Tak się
ano wypasłam, co mi już kiecka z bieder zlatuje i ledwie kulasami powłóczę. Na borg jeno
żyjemy.
- Nie pleć, myślałby kto, że i prawda.
- A prawda, żeby nie Jankiel, to by nawet tych ziemniaków ze solą zabrakło. Juści, syty
głodnemu nigdy nie zawierzy! - gadała na wpół z płaczem, a coraz żałośniej, gdy wtoczył się
w opłotki dziad, prowadzony przez pieska.
- Siadajcie se pod chałupą - zwróciła się doń Hanka krzątając się kole obiadu.
Przysiadł na przyźbie, kule odłożył, pieska puścił na wolę i pociągał nochalem, miarkując,
zali już jedzą i w której stronie.
Właśnie byli zasiadali do obiadu pod drzewami, Hanka wyłożyła jadło na miski, że szeroko
rozniesły się posmaki.
- Kasza ze słoniną, dobra rzecz. Niech wama pójdzie na zdrowie - mruczał dziad wietrząc

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595