Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Stary sknerzy i z ludzi zdziera, ale na niego nie żałuje.
- Juści, bo to nie honor, jak księdzem ostanie?
- Ale i profit miał będzie.
Szeptali dokoła, jeno co Jaguś niczego nie słyszała wodząc za nim oczami, kaj się tylko
poruszył.
Właśnie i suma się skończyła, jeszczech ta z ambony ksiądz wygłaszał zapowiedzie i
wypominki, ale już naród z wolna odpływał i dziady podniesły jękliwe głosy, a całym chórem
jęły wyciągać skamląc proszalne pieśni.
Hanka też ruszyła ku wyjściu, gdy przecisnęła się do niej Balcerkówna z wielką nowiną.
- Wiecie - trzepała zaziajana - a to spadły zapowiedzie Szymka Dominikowej z Nastusią.
- No, no, a cóż na to powiedzą Dominikowa?
- A cóż by, udry na udry pójdzie ze synem.
- Nie poredzi, Szymek w swoim prawie i lata też ma.
- Niezgorsze się tam zrobi piekiełko, niezgorsze - wyrzekła Jagustynka.
- Mało to i tak swarów, mało obrazy boskiej - westchnęła Hanka.
- Słyszeliście to już o wójcie? - zagadnęła Płoszkowa niesąc pobok niej swój brzuch spaśny
i tłustą, czerwoną gębę.
- Dyć tyle miałam z pochówkiem i tylachna cięgiem nowych turbacji, że ani wiem, co się
tam na wsi wyprawia.
- A to starszy mówił mojemu, jako w kasie brakuje dużo. Wójt już lata po ludziach i
skamle o pożyczki, aby choć chyla tyla zebrać, bo leda dzień przyjedzie śledztwo...
- Jeszczech ociec mówili, co na tym skończyć się musi.
- Wynosił się, puszył, przewodził, a teraz zapłaci za swoje państwo!
- To mogą mu zabrać gospodarkę?
- A mogą, zaś kiejby nie chwaciło, to se resztę odsiedzi w kreminale - gadała Jagustynka
- używał jucha, niechże teraz pokutuje.
- Dziwno mi też było, co nawet na pogrzebie się nie pokazał.
- Cóż mu ta Boryna, kiej on z wdową przyjacielstwo trzyma.
Przycichły, bo tuż przed nimi jawiła się Jaguś prowadząca matkę; stara szła przygarbiona
i z przewiązanymi jeszcze oczami, ale Jagustynka nie przepuściła okazji.
- Kiedyż Szymkowe wesele? Ani się kto spodział, co dzisiaj spadną z ambony! Juści,
trudno chłopakowi wzbronić, kiej mu już obmierzły dziewczyne roboty. Nastusia go teraz
wyręczy... - dojadała z prześmiechem.
Dominikowa sprostowała się nagle i twardo rzekła:
- Prowadź, Jaguś, prędzej prowadź, bo me jeszczek ugryzie ta suka.
I poszła śpiesznie, jakby uciekając, a Płoszkowa zaśmiała się cicho:
- Niby to ślepa, a niezgorzej obaczyła...
- Ślepa, ale jeszcze trafi do Szymkowych kudłów.
- Boże broń, bych się i do drugich nie dorwała...
Jagustynka już nie odrzekła, ścisk przy tym zapanował przed wrótniami, że Hanka się
zgubiła ostając kajś za wszystkimi, ale nawet była temu rada, gdyż obrzydły jej te niepoczciwe
dogryzania, jęła też spokojnie rozdawać dziadom po dwa grosze, nie przepuszczając ani
jednego, zaś temu ślepemu z psem wetknęła całą dziesiątkę i rzekła:
- Przyjdźcie do nas na obiad, dziadku! Do Borynów!
Dziad podniósł głowę i wytrzeszczył ślepe oczy.
- Antkowa, widzi mi sie! Bóg zapłać! Przyletę, juści, co przyletę.
Za wrótniami było już nieco luźniej, ale i tam siedziały dziady we dwa rzędy czyniąc szeroką

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595