Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

czystym głosem zawodził i kieby się zapamiętał, tak dzwonił, jakoby ta dziewka poniektóra,
kiej ją rozeprze kochanie lebo ten dzień zwiesnowy, że w pola leci, skroś zbóż się przebiera i
śpiewa ze wszystkiego serca wiatrom, polom, niebu jasnemu i swojej duszy weselnej.
A na trzeciego - sygnaturka jako ten ptaszek świergoliła, na darmo chcąc tamte prześpiewać,
nie mogła jednak, chocia jazgotała siekającym, prędkim głosem, kieby te dziecińskie
sprzeciwy. Że już dzwoniły czyniąc galantą kapelę, bo to i bas pobękiwał, i zawodziły skrzypice,
i ten bębenek z brzękadłami drygał wesoło, i rznęły wraz od ucha, uroczyście a rozgłośnie.
Na odpust ci one tak radośnie zwoływały, boć to był dzień świętego Piotra i Pawła, zawdy
w Lipcach uroczyście obchodzony.
A czas się też był zrobił wybrany, cichy i wielce słoneczny, na galantą spiekę się miało,
ale mimo to już od samego świtania na placu przed kościołem handlarze zaczęli stawiać budy
przeróżne, a kramy, a stoły, płóciennymi dachami nakryte.
Zaś skoro dzwony zabimbały, skoro ich głos radosny rozlał się po świecie, to i pokrótce
na wyschniętych drogach i w tumanach kurzawy jęły coraz częściej turkotać wozy, a i piesi
też gęsto ciągnęli, że jak jeno było sięgnąć okiem, na wszystkie strony, po drogach, ścieżkami,
na miedzach, czerwieniły się kobiece przyodziewy i bielały rozwiane kapoty.
Ciągnęli rzędami, podobnie kiej te gęsi, mieniąc się jeno w upale i wśród zbóż zielonych.
Słońce niesło się wyżej a wyżej i płynęło kiej ptak złocisty po modrym, czystym niebie,
jarząc się coraz barzej i nagrzewając tak szczodrze, że już powietrze trzęsło się nad polami;
jeszcze ta niekiej od łąk chłód luby powiał i zakolebał bielejącymi żytami, jeszcze i owsy
zachrzęściły cichutko i potrzęsły się młode pszeniczne kłosy, zaś rozkwitłe lny spłynęły rozniebieszczoną
strugą kiej wody, ale już z wolna grążyło się wszystko w słonecznym wrzątku i
cichości.
Hej, radosny ci to był dzień i prawdziwie odpustowy. Dzwony bimbały długo i te głosy
jękliwe leciały we świat tak rozgłośnie, aż chwiały się źdźbła, aż płoszyły się ptaki, ale śpiżowe
serca biły wciąż, biły miarowo, mocno i górnie, wynosząc się ku słońcu tą przejmującą
pieśnią i wołaniem:
- Zmiłuj się! Zmiłuj! Zmiłuj!
- Matko Przenajświętsza! Matko! Matko!
- I ja proszę! I ja! I ja! I ja!
Śpiewały serdecznie obwołując zarazem uroczyste święto.
Jakoż i czuło się w powietrzu święty dzień odpustowy; święto było po chatach, przystrojonych
zielenią, w dalach przebłyskujących kieby zapalonymi świecami, w radosnych głosach
i w tym cosik, czego nie wypowiedzieć, a co się unosiło nad polami rozpierając serca lubą
cichością i weselem.
A naród śpieszył tłumnie na owe święto i walił ze wszystkich stron. Kłęby kurzawy toczyły
się nieustannie nad wszystkimi drogami, turkotały wozy, rżały konie, leciały głosy przeróżne,
wiązały się głośne rozmowy, czasem ktosik wychylał się z półkoszków i krzykał do
pieszych, gdzie znowu śpieszył zapóźniony dziad jękliwie przyśpiewując, a po wozach niektórych
szeptano pacierze, pozierając dokoła z niemym podziwem, gdyż ziemia stojała przystrojona
kieby na te gody weselne, cała we kwiatach i zieleni i cała w ptasich śpiewaniach, w
chrzęstach zbóż i brzęku pszczół a taka cudna, nieobjęta, weselna i przenajświętsza w onej
mocy żywiącej, jaże piersi zapierało.
Drzewa po miedzach stojały kieby na stróży, zapatrzone w słońce, a dołem jak okiem
sięgnąć leżały pola zielone, szumiące jak wody wzburzone, i jak wody przewalały się niekiedy

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595