Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

przy trumnie, okadził ją, aż zrobiło się niebiesko od dymów, skropił wodą święconą, wyciągnął
jakąś nutę i ruszył ku drzwiom za krzyżem.
A kościół aż się zatrząsł od krzyków, płaczów i szlochań, bo trumnę już brali co najpierwsi
gospodarze i zanieśli na wóz, w półkoszki wymoszczone słomą, zaś Jagustynka tajnie,
bych księża nie spostrzegli, wraziła pod nią bochen chleba, obwinięty w czyste płótno, Pietrek
zebrał krótko lejce, zacinał batem i obzierał się niecierpliwie na księży.
Zajęczały żałobnie dzwony, wynieśli czarne chorągwie, rozbłysnęły światła, Stacho poniósł
krzyż, a księża zaśpiewali:
- “Miserere mei Deus”.
I straszna pieśń, pieśń śmierci załkała nad głowami smutkiem bezbrzeżnym i grozą.
Ruszyli z wolna na topolową drogę ku smętarzowi.
Czarna chorągiew z kościotrupem załomotała na wietrze kiej ten ptak straszliwy i poniesła
się przodem, a za nią dopiero błyskał srebrzysty krzyż i otwierała się długa ulica brackich
z zapalonymi świecami, i szli księża w czarnych kapach.
Trumna jechała w pośrodku, ułożona na słomie wysoko, że ją cięgiem i wszystkie mieli
na oczach, a tuż za nią wlekła się rodzina srodze zawodząc płaczem i jękami, zaś pobok i kaj
gdzie kto wziął miejsce, ciżbiła się cała wieś, w niemałym smutku a cichości idąca.
Że nawet chore i kalekie nie ostały w chałupach.
Przemglone, szare niebo wisiało nisko, jakby wsparte na tych wielgachnych topolach,
pochylonych nade drogą. Wszystko stojało bez ruchu, przygięte i kieby zasłuchane w te pieśnie
żałobne, a kiedy powiał wiater i rozruchał pola i drzewa, to posypały się rosy niby tym
żalnym, cichym płaczem, zaś rozchwiane zboża kolebały się z wolna ciężkimi kłosami, chyliły
się coraz niżej, jakby do nóg przypadając gospodarzowi w tym kornym, ostatnim pokłonie.
Księża pieśń rozpłynęła się kajściś w powietrzu, że sroga cichość zwaliła się na dusze,
jeno dzwony jęczały wciąż, biły ponurym głosem, wołały cosik w niebo pochmurne, ku lasom
i w dale zamglone, skowronki śpiewały nad polami, wóz niekiej zaskrzypiał, szarpały się chorągwie,
chlupało błoto pod nogami, a te bólne, sieroce płacze kwiliły nieustannie.
- “Miserere mei Deus” - zaśpiewał znowu proboszcz, przywtórzył mu słupski wraz z organistą
i kowalem, któren trzymał parasol nad dobrodziejami, gdyż deszcz z nowa pokrapiał.
I śpiewali tak strasznie, tak rozpacznie i tak jękliwie, jaże łzy się cisnęły, zamierało serce,
a oczy strwożone, oczy pobłąkane w niemocy niesły się we świat i u tego nieba chmurnego
żebrały zmiłowania. Twarze bladły, dusze jęły się zwierać w męce i luty dygot przejmował,
że wzdychali coraz ciężej, a już poniektóry łzy obcierał, to szeptał pacierz posiniałymi wargami,
w piersi się bił i kajał skruszony, zaś wszystkich omroczył ciężki, beznadziejny smutek
i przywaliła bezgraniczna żałość, że kiej te dymy gryzące snuły się po nich bolesne medytacje
i jęki zakrzepłe w trwodze.
Jezu, bądź nam grzesznym miłościwy! Jezu!
O dolo człowiekowa, dolo nieustępliwa!
A cóże są te wszystkie znojne trudy? Cóże ten żywot człowieczy, co jako śniegi spływa
bez śladu, że o nim nawet dzieci rodzone nie przypomną?
Żałością jeno płakaniem jeno, cierzpieniem jeno...
- I cóże są one szczęśliwości, dobroście, nadzieje?
Czczym dymem, próchnicą, mamidłem i zgoła niczym...
A cóżeś to ty sam, człowieku, który się puszysz, a dmiesz, a wynosisz hardo ponad
wszelkie stworzenie?
Tym wiatrem jeno jesteś, co nie wiada, skąd przychodzi, nie wiada, po co się miecie, i nie

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595