Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

za dobre słowa wspominek podjęła go za nogi.
- Dajcie spokój! Takim człowiek jak i wy! - zakrzyczał gniewnie. - Głupia! dziedzic nie
święty! - popatrzył jeszcze na Borynę, zapalił od świecy fajeczkę i wyszedł nie odpowiadając
na powitanie kowala, któren był właśnie wchodził do sieni.
- Coś harny dzisiaj! Dziadak jucha! - rzekł za nim z przekąsem, ale że był jakiś rozradowany,
to przysiadł do żony i jął szeptać. - Dobra nasza! Wiesz, Magduś, dziedzic szuka zgody
ze wsią. Namawia, cobym mu pomagał. Juści, co musi się nam dobrze okroić. Jeno ani mrumru,
kobieto, o wielgie rzeczy idzie.
Zajrzał do zmarłego, pokręcił się tu i owdzie i na wieś poleciał, wyciągając chłopów do
karczmy na naradę.
Zmierzch się już był czynił, zorze ostygły kiej te ordzewiałe blachy przysypywane popiołem,
że jeno niekajś co się ta świeciła jakaś chmurka nabrana złocistą światłością zachodu.
A kiej się już do cna zrobił wieczór i pokończyli gospodarskie obrządki, to cała rodzina
znowu się zebrała przy zmarłym. U Borynowego wezgłowia było coraz widniej od świec jarzących,
Jambroż raz po raz obcinał knoty i śpiewał z książki, a za nim powtarzali wszystkie,
popłakując niekiej na przemian i biadoląc.
Drudzy zaś, sąsiedzi, że w izbie było ciasno i zaduch, to przyklękali na dworze, pod
oknami i ciągnęli tę długą i żałosną nutę litanii, jaże się widziało, co wszystek sad śpiewa.
Noc się z wolna ściągała na świat, więc już do cna przycichło, gdzie spać się kładli, po
sadach bieliły się pościele i chałupy gasły jedna po drugiej, jeno co kokoty piały jakoś niespokojnie,
a taka parna i duszna cichość stanęła, jakby się miało na odmianę.
Do późna w noc śpiewali przy Borynie, a kiej się rozeszli, ostał jeno Jambroż i Jagata,
bych już czuwać do rana.
I śpiewali zrazu rozgłośnie, alej kiej ustał wszelki ruch i zwaliła się niezgłębiona cisza
nocy, wnet jął ich morzyć śpik, tęgo wodząc za łby, że wyciągali coraz ciszej i mamrotliwiej,
nie przecykając nawet wtedy, kiej Łapa przychodził i z cicha skamlący polizywał nasadlone
buty nieboszczyka.
Prawie o samym północku gęsta ćma przywaliła ziemię, pogasły gwiazdy, schmurzyło się
całkiem i jakby jeszcze barzej ścichło, że tylko niekiedy zatrzęsło się jakieś drzewo i posypał
się cichuśki, lękliwy szmer albo wydarł siej skądciś głos jakiś dziwny, ni to krzyk, ni to huk,
ni to wołanie dalekie, i przepadał też nie wiadomo kaj...
Wieś leżała w głębokim śpiku i jakby na samym dnie ciemnicy, tylko jedna Borynowa
izba świeciła blado w tej mrocznej topieli, a przez wywarte okna widniał Maciej leżący wśród
żółtych świateł, owiany dymami kadzideł niby tym modrawym obłokiem. Jambroż z Jagatą,
wsparłszy się o niego głowami, zadrzemali już na dobre, chrapiąc, jaże się rozlegało.
Zaś ta letnia, krótka noc przechodziła szybko, jakby się jej kajś śpieszyło zdążyć, nim
pierwsze kury zapieją, świece też dopalały się posobnie i gasły niby te oczy strudzone patrzeniem
w umarłego, iż na świtaniu ostała jeno co najgrubsza, migocąc się kiej to złote ostrze.
Aż szary, przemglony świt, zwlókłszy się leniwie z pól, zajrzał do izby, prosto w Borynową
twarz, która jakby się ździebko ożywiła, jakby się budził z ciężkiego snu i nasłuchując
tych pierwszych świergotań po gniazdach, patrzał skroś poczerniałych powiek w dalekie jeszcze
zorze wschodów.
Świt już gęstniał roztrząsając się kieby ta zamieć śniegowa.
Niebo zajaśniało jak płótno na bielnikach, gdy je słońce przygrzeje, z pól powiało chłodem,
staw westchnął kolebiąc się sennie, a spod mrocznych próchnic nocy jawiły się obrazy

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595