Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

i poszła z Magdą na plebanię.
Proboszcza nie było na pokojach, choć wszystkie drzwi i okna stały powywierane; przysiadły
czekać, ale po jakimś czasie dziewka powiedziała, że ksiądz w podwórzu i kazał je
zawołać.
Siedział se w cieniu pod płotem, a w pośrodku podwórza, kole niezgorszej krowiny, którą
chłop trzymał krótko na postronku, kręcił się z rykiem tęgi, srokaty byk, że ledwie go parob
utrzymał na łańcuchu.
- Walek! Poczekaj jeszcze, niech nabierze większej ochoty! - krzyknął proboszcz i wycierając
spoconą łysinę, przywołał do siebie kobiety i jął wypytywać o wszystko, pocieszać i
krzepić miłosiernie, a kiej go zagadnęły o pogrzeb i koszty; przerwał im ostro i niecierpliwie:
- O tym potem. Nie zdzieram skóry z ludzi. Maciej był pierwszym we wsi gospodarzem,
to i pogrzeb musi mieć nie lada jaki. No, mówię, nie lada jaki! - powtórzył groźnie, po swojemu.
Za nogi jeno go obłapiły, nie śmiejąc się już w niczym przeciwić.
- Ja wam tu dam! Widzicie ich, zbereźniki! - krzyknął na organiściaków, zazierających
spoza płotów. - Cóż, jak się wam podoba mój byczek, he?
- Śliczności! Lepszy od młynarzowego! - przytakiwała Hanka.
- Tak mu do mojego, jak wołu do karety! Przyjrzyjcie mu się! - podprowadził je bliżej,
klepiąc z lubością byka, któren rwał się już do krowy jak wściekły. - Co za kark! A jaki
grzbiet, jakie to ma piersi! Smok, nie byk! - wołał, jaże przysapując z radości.
- Juści, jeszczem takiego nie widziała.
- He, prawda! Czysty holender, trzysta rubli kosztuje.
- Tylachna pieniędzy! - dziwowały się zdumione.
- Ani grosza mniej! Walek, puszczaj go... ostrożnie ino, bo krowa nietęga... Od jednego
razu pokryje... Pewnie, że drogi, ale biorę tylko po rublu i dwadzieścia groszy postronkowego,
żeby się Lipce dochowały porządnych krów. Młynarz się gniewa na mnie, ale już mi obmierzły
te koty, jakie macie po jego stadniku. Trzymajże, gapo, krowę przy samym pysku, bo
ci się wyrwie! - wrzasnął na chłopa. - No, to idźcie z Bogiem - zwrócił się do kobiet, widząc,
że przywstydzone odwracały się ździebko na stronę. - A jutro eksporta do kościoła! - wołał
jeszcze za nimi, biorąc się pomagać chłopu, że to krowy nie mógł utrzymać.
- Podziękujesz ty mi za cielę, będzie, jakiegoś jeszcze nie widział. Walek, a przeprowadź
go, niech się przechłodzi, chociaż co tam takiemu smokowi znaczy jedna mucha! - przechwalał.
Kobiety zaś poszły do organisty, boć to i z nim też było trza się godzić z osobna o pogrzeb,
ale że organiścina przyjęła je kawą, przy której się nieco zagwarzyły, to było pod sam
zachód, i już bydło spędzali z pastwisk, kiej powróciły do chałupy.
Przed gankiem stojał pan Jacek z Mateuszem i pykając fajeczkę godził go do rznięcia
drzewa na Stachową chałupę.
Mateusz jakoś nie bardzo był rad, bo się wykręcał.
- Drzewo porznę, niewielka obrada, ale czy chałupę postawię, a bo ja wiem?... Może kaj
we świat pójdę... Cni mi się już we wsi... Bo ja wiem, co pocznę... - mówił spoglądając na
Jagusię, dojącą krowę pod oborą. - Z rana skończę trumnę, to się jeszcze rozmówimy - dokończył
prędko i poszedł.
A pan Jacek wszedł do nieboszczyka i mówił długi, serdeczny pacierz obcierając rzęsiste
łzy.
- By chociaż synowie wdali się w niego - wyrzekł potem do Hanki. - Dobry to był człowiek
i prawy Polak. Był z nami w powstaniu, przystał do partii dobrowolnie i gnatów nie żałował.
Widziałem go przy robocie. A zmarnował się przez nas... Przekleństwo ciąży nad nami...
- gadał jakby do siebie, a chociaż nie rozumiała wszystkiego, to jednak z wdzięczności

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595