Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

łzę, że szmer pacierzy, ściszone szlochy i pogwary wzdychliwe trzęsły się kiej te przejmujące
siąpania deszczów jesiennych. A ludzie wchodzili i wychodzili bez przerwy; szli gospodarze i
komornicy, szły kobiety i dzieuchy, szli starzy i młodzi, całe Lipce tłoczyły się w izbie i w
sieniach, zaś do okien cisnęło się tyla dzieci i tak swywoliły, jaże Witek nie poredząc ich rozegnać
poszczuł psem, ale Łapa go nie posłuchał, trzymał się dzisiaj Józki, a niekiedy biegał
dokoła chałupy i wył kiej ten głupi.
Nad całą wsią zaciężyła ta śmierć Borynowa; dzień był przeciek śliczny, rozsłoneczniony,
pachnący zwiesną i luby, że nie wypowiedzieć, a dziwny smutek owiewał chałupy i dziwna
cichość zaległa wszystkie drogi. Ludzie chodzili osowiali, markotni a srodze strapieni,
każdy jeno wzdychał żałośnie, rozwodził ręce i zadumywał się nad człowieczą smutną dolą.
Wielu, którzy żyli z nieboszczykiem w przyjacielstwie, ostało przed chałupą, kaj już poniektóre
gospodynie pocieszały Hankę, Magdę i Józkę, poczciwie popłakując wraz z nimi, a
sielnie się wyżalając, nad sierotami.
Jeno do Jagusi nikto nie przystępował z tym dobrym, pocieszającym słowem, juści, co ta
była niegłodna użalań się nad sobą, ale zawdy tak ją zabolało to opuszczenie, że uciekła do
sadu i zaszywszy się w gęstwę, siedziała tam całe godziny nasłuchując jeno Mateuszowej
roboty kole trumny.
- Że to się jeszcze śmie pokazywać na oczy! - syknęła za nią wójtowa.
- Poniechajcie! Nie pora na takie wypominki! - wyrzekła któraś.
- I niech ją tam Pan Jezus sądzi - dodała Hanka łagodnie.
- Wójt ta wasze docinki dobrze jej wynadgrodzi!- zaśmiał się kowal. Szczęściem, że
przysłali po niego od młynarza, gdyż wójtowa rozczapierzała się kiej indyczka, gotowa zrobić
kłótnię.
Kowal jeno gruchnął rechocącym śmiechem i poleciał, a one ostały, pogadując już mało
wiele o różnościach, a coraz ciszej i senniej, jakby z tych ciężkich turbacji albo samego gorąca,
co już doskwierało zgoła nie do zniesienia. Parno się przy tym robiło i dziwnie duszno, nie
powiał wiater bych najlżejszy, że ni jeden listek i ni jedno źdźbło się nie zaruchało, a chociaż
przeszło już spory kawał czasu od południa; to jednak słoneczny war lał się jeszcze żywym
ogniem i tak przypiekał, jaże ściany płakały żywicą i więdły pomdlałe chwasty i kwiaty.
Ryk się naraz wydarł przeciągły i tęskliwy; jakiś chłop prowadził krowę po drugiej stronie
stawu.
- Pewnikiem do księżego byka! - ozwała się Płoszkowa goniąc oczami krowę, szarpiącą
się na postronku.
- Młynarz do niego jeszczek lepiej ryczy, jeno co przez złość! - podjęła Jagustynka, ale
żadnej już się nie chciało mówić.
Siedziały rozczapierzone kieby te kwoki w piasku, ledwie już dysząc z gorąca. Rozbierał
je upał, cichość i ten płakliwy, nieustający głos Jagaty modlącej się przy umarłym.
Dopiero kiej przedzwonili na nieszpory, rozeszły się do domów, a Hanka posłała za kowalem,
bych szedł z nią do proboszcza ugodzić się o pogrzeb ojcowy.
Witek rychło powrócił, ale sam.
- Hale, kiej się bojałem przystąpić, bo Michał se siedzą z dziedzicem u młynarza i piją
arbate - powiadał zziajany.
- Z dziedzicem?
- A juści, przeciek go znam! Arbate se piją i placek pojadają, dobrze widziałem. A ogiery
stoją w cieniu i jeno kulasami przebierają.
Zdziwiła się temu, ale po nieszporach, nie doczekawszy się kowala, ogarnęła się świątecznie

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595