Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Bo jak kto na śmierć chory, temu nie pomogą dochtory.
- Taki gospodarz, taki mądrala, mój Jezu! - biadoliła Magda.
- A mnie jeno żal, co Antek nie zdążył do żywego.
- Nie dzieciuch, to płakał nie będzie. O pochowku pilniej pomyśleć.
- Prawda, a tu jakby na złość i Rocha nie ma.
- Poredzimy se sami. Nie frasujcie się, już ja wszystko wyrychtuję.
Odpowiadał kowal, któren chociaż twarz pokazywał frasobliwą, a w sobie cosik drugiego
taił, gdyż niby to wzdychał, niby to żałował i łzy obcierał, a w oczy nie patrzył. Wziął się
Jambrożowi pomagać i ubiery ojcowe szykować, a długo myszkował w komorze pomiędzy
motkami przędzy i w rupieciach, to po kątach szukał, to jaże na górę właził niby to po buty,
które tam wisiały. Wzdychał jucha kiej miech, pacierze trzepał głośniej niźli Jagata i wypominał
dobroście nieboszczyka, ale oczy mu cięgien szukały czegoś po izbie, a same ręce lazły
pod poduszki lebo we słomie łóżka chciwie bobrowały.
Aż Jagustynka ozwała się kąśliwie:
- Byście tam czego uschniętego nie naleźli... a najdziecie, to trzymajcież, bo waju uciecze
z garści, ślizgie...
- Kogo nie piecze, temu nie uciecze! - mruknął i już szukał otwarcie, kaj jeno mógł, nawet
nie bacząc na organistowego Michała, któren przyleciał zziajany po Jambroża.
- Chodźcie do kościoła, przywieźli do chrztów czworo dzieci.
- Niech poczekają, nie ostawię rozbabranego.
- Wyręczę was, idźcie, Jambroży - namawiał kowal, jakby chcąc się go pozbyć.
- Ochfiarowałem się, to i zrobię. Nieprędko trafi mi się drugi taki gospodarz. Zrób w kościele,
co potrza, Michał, wyręcz mnie, a niech chrzestni ołtarz obejdą z zapalonymi świecami,
to ci grosz jaki kapnie. Na organistę się uczy, a przy głupim chrzcie jeszcze usłużyć nie
poredzi - ozwał się za nim wzgardliwie.
Hanka przywiedła Mateusza, bych wziął miarę na trumnę.
- Jeno mu domowiny nie żałuj, niechta chudziak rozeprze się choćby po śmierci - powiedział
Jambroż smutnie.
- Mój Jezu, za życia to ciasno mu było i na włókach, a teraz i we czterech deskach się
zmieści - szepnęła Jagustynka, zaś Jagata przerywając pacierze jąkała płaczliwie:
- Gospodarzem se był, to i gospodarski pochówek miał będzie, a biedny człowiek to nawet
nie wie, pod jakim płotem tę ostatnią parę puści. Bych ci światłość wiekuista! Bych ci... -
zaniesła się znowu.
A Mateusz jeno głową pokiwał, odmierzył trupa, pacierz zmówił i wyszedł, a chociaż to
była niedziela, zabrał się wnet do roboty; wszelaki porządek stolarski znajdował się w chałupie,
a suche dębowe deski już z dawna na górze czekały.
Wnet ci wyrychtował warsztat w sadzie i robił poganiając ostro Pietrka przysłanego mu
do pomocy.
Dzień się już był wyniósł dawno, słońce świeciło wesołe i palące, że gorąc zaraz od śniadania
jął przypiekać galancie; jaże wszystkie sady i pola jakby się z wolna pogrążały w tym
rozbełkotanym, białawym wrzątku rozprażonego powietrza.
Pomdlałe drzewiny poruchiwały niekiej listkami, kieby tym skrzydłem ptak tonący w
spiekocie, świąteczna cichość objęła całą wieś, jedne jaskółki, co świegoliły zajadlej śmigając
nad stawem kiej oszalałe, zaś po drogach w szarych tumanach kurzawy jęły turkotać wozy i
ludzie ze wsi pobliskich ściągali ku kościołowi, że co trochę ktosik zwalniał koni lub przystawał
przed Borynami, kaj siedziała rozpłakana rodzina, pochwalił Boga i westchnął żałośnie,
zazierając do środka przez wywarte drzwi a okna.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595