Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Gronty łacno podzielne! - rzekł stary Kłąb.
- Juści, gospodarki można by wykrajać kiej plastry miodu, jedna w drugą; i każda z łąką i
paśnikiem.
- Byle jeno Miemcy ustąpiły! - westchnął sołtys.
- Nie turbujcie się, już my w tym, że ustąpią - zapewniał Mateusz.
- Wziąłbym tę ziemię z kraju; przy drodze - szepnął Pryczek Adam.
- A mnie by się widziały w pośrodku, te z figurą - rzekł inszy parobek.
- Ja bym się darł o te od Woli.
- Cie, żeby tak dostać na ogrodach po foliwarku!
- Jaki mądrala, najlepsze by chciał!
- Wystarczy la wszystkich po kawale - uspakajał Grzela, bo już byli się sprzeczać zaczęli.
- Jeżeli dziedzic się zgodzi, a odda wam Podlesie, to niemała praca was czeka, niemały
trud - ozwał się Rocho.
- Wydolim! wydolim wszystkiemu! - wołali radośnie.
- Owa! nie straszna praca na swoim!
- Nawet wszystkim dziedzicowym ziemiom byśmy poradzili.
- Niech jeno dadzą, a obaczycie!
- Człowiek bych się wparł w ziemię kiej drzewo i niech mu kto poredzi, niech poprobuje
wyrwać!
Rozgwarzali się między sobą, coraz prędzej idąc, bo już od wsi zaciemniała gromada kobiet
biegnących naprzeciw.

ROZDZIAŁ 11

Już tak dniało, że caluśki świat pokrył się był sinawą modrością kiej śliwa dojrzała, gdy
Hanka zajechała przed chałupę, jeszcze leżącą we śpiku, ale na ostry turkot bryki dzieci wypadły
z wrzaskiem i Łapa jął szczekać radośnie i wyskakiwać przed końmi.
- A kaj Antek? - krzyczała z proga Józka nadziewając przez głowę wełniak.
- Za trzy dni dopiero go puszczą, ale powróci już niechybnie - odpowiadała spokojnie,
całując dzieci, a rozdając im kukiełki.
Witek też wyleciał ze stajni, a za nim źrebak, któren ze rżeniem jął się dobierać do klaczy,
Pietrek wyciągał z wasąga sprawunki.
- Koszą to? - pytała siadając zaraz w progu, by dać piersi najmłodszemu.
- W pięciu zaczęli wczoraj w połednie, Filip, Rafał i Kobus za odrobek, a Kłębów Jadam
i Mateusz przynajęci.
- Mateusz Gołąb, cie?...
- Juści, mnie też było dziwno, ale sam chciał, powieda, jako nie chce do cna zgarbacieć
przy ciosołce, to musi se grzbiet wyprostować przy kosie.
Jagna wywarła okna po swojej stronie i na świat wyjrzała.
- Śpią to jeszcze ociec?
- W sadzie leżą, nie wnosilim go na noc, bo w izbie strasznie gorąco.
- Jakże tam z matką?
- Po dawnemu, choć może i ździebko lepiej. Jambroż lekują, przychodził wczoraj i
owczarz z Woli, okadził ją, maście jakieś dał i pedział, co do dziewięciu niedziel będą zdrowi,

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595