Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

spojrzawszy na tamtą.
Poszli razem drogą nad stawem.
- Rocho przyszli już z kościoła? - zagadał
- Przyszli; już tam i sporo chłopów czeka.
Obejrzał się. Jagna patrzyła za nimi, więc odwracając się śpiesznie, zapytał cicho, nie
patrząc w oczy:
- Prawda to, że ksiądz z ambony kogoś wypominał?...
- Słyszałeś, a jeszcze za język ciągniesz.
- Przyszedłem już po kazaniu, powiedali mi o tym, ale myślałem, co jeno cyganią tak la
śmiechu.
- I nie jedną wypominał... jaże pięściami wytrząchał... Przykarcać głośno i na drugie kamieniami
frygać to każden sprawny... jeno złemu przeszkodzić nie ma komu - zmartwiona
była głęboko i zła - Ale wójta to ni słowem nie tknął, a on tu zawinił najbarzej - dodała ciszej.
Mateusz zaklął siarczyście i chociaż chciał jeszcze o coś pytać, zbrakło mu odwagi. Szli
w milczeniu. Hanka czuła się głęboko dotknięta całą sprawą.
- Juści, że Jagna grzeszyła, juści, że trzeba ją było skarcić, ale żeby ją zaraz wypominać z
ambony prawie po imieniu... tego już za wiele... Borynową była żoną, nie jakąś latawicą... -
myślała rozżalona. Co pomiędzy nimi było, to ich sprawa, a drugim wara od tego.
- Magdy ni młynarzowych dziewek to nie wypomina: wiadomo przeciek, co wyrabiają! A
na dwórki z Woli też nie wygraża pięściami, zaś o dziedziczce z Głuchowa, choć cały świat
wie, jak się tłucze z parobkami, głosu nie podniesie! - mówiła w najgłębszym oburzeniu.
- To prawda, co i Tereskę wypominał? co? - ledwie dosłyszała pytanie.
- Obiedwie wypominał; wszyscy pomiarkowali, o kim gada.
- Ktoś go musiał na nią podmówić - zaledwie zdzierżył wzburzenie.
- Powiadali, że to Dominikowej robota albo i Balcerkowej; jedna się mści na tobie za
Szymka i Nastkę, zaś druga chciałaby cię odciągnąć do swojej Marysi.
- To tam raki zimują! Że mi to nawet do głowy nie przyszło...
- Chłopy zawdy to jeno widzą, co mają na oczach jak wół widne.
- Na darmo się trudzi Balcerkowa, na darmo!... jeszcze co oberwać może od Tereski... A
na złość Dominikowej Szymek musi się ożenić z Nastką: już ja tego dopilnuję! Ścierwy baby!
- One swoje sprawy robią, a bez to niewinne cierpią - rzekła smutnie.
- I tak jedni na drugich nastają, że już ciężko we wsi wytrzymać.
- Jak Maciej był, to i miał kto załagodzić, mieli się słuchać kogo.
- Juści, wójt trąba, głowy do niczego nie ma i wyprawia takie historie, że posłuchu mieć
nie może w narodzie: Żeby choć Antek wrócił!...
- Wróci niezadługo, wróci! Ale kto go ta posłucha? - oczy jej rozbłysły.
- Jużeśmy o tym z Grzelą i chłopakami radzili, że jak powróci, to już my razem zrobimy
we wsi porządek. Obaczycie!
- Byłby czas: dyć wszystko się rozwodzi jak te koła bez luśni.
Doszli wraz do chałupy; na ganku siedziała już gromada.
Mieli ruszyć w kilkunastu gospodarzy i co przedniejszych parobków, chociaż zrazu cała
wieś napierała się iść, jak wtedy na bór.
Zebrali się oczekując z niecierpliwością na resztę.
- Wójt także powinien z nami iść! - zauważył któryś ostrugując kij.
- Do powiatu wezwał go naczelnik; pisarz mówił, co po to, aby zwołać zebranie i uchwalić
szkołę w Lipcach i Modlicy.
- Niech zwołują: przeciek nie uchwalim! - zaśmiał się Kłąb.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595