Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Rzuciło nim nagłe przypomnienie, wstał w nim gniew i zazdrość.
- Boś... boś...
Nie, nie poredził wyrzucić ze siebie, co go dusiło, pohamował się jeszcze, że jeno krótko
i twardo powiedział:
- Ostaj z Bogiem!...
Musiał uciekać, aby jej wójta nie wypomnieć.
- Uciekasz, a cóżem ci to znowu za krzywdę zrobiła?...
Wylękła była i rozżalona.
- Nie... nie... jeno. - mówił prędko, zaglądając w jej modre, przepłakane oczy, a żal, tkliwość
i gniew nim miotały - jeno przepędź tę pokrakę od siebie, przepędź, Jaguś... - prosił
gwałtownie.
- Abom go to przyciągała? abo go to trzymam! - krzyknęła gniewnie.
Mateusz stanął niepewny i wielce skłopotany.
Płacz ją chwycił, łzy jak groch sypnęły się po rozognionej twarzy.
- Taką krzywdę mi zrobił... tak me spoił... a nikto się za mną nie upomni... nikto się nie
ulituje, a wszyscy na mnie bij zabij! Cóżem to winowata?.. co? - skarżyła się z boleścią.
- Ja mu, ścierwie, odpłacę! - wybuchnął podnosząc pięście.
- Odpłać, Mateusz! Odpłać, a ja już ci... - przywtórzyła zawzięcie.
Już się nie odezwał, jeno poleciał ku kościołowi.
Długo jeszcze siedziała nad stawem rozmyślając o Mateuszu, że może się za nią ujmie, a
krzywdzić nie pozwoli.
- A może i Antek - przyszło jej naraz do głowy.
Powróciła do domu, pełna cichych i radosnych przeczuć
Dzwony zaczęły bić, naród wychodził z kościoła, zaroiły się wnet drogi a rozgłośniały
turkotami wozów i rozmowami, śmiechy dzwoniły w powietrzu, szli całymi kupami, postając
niekiej przed opłotkami, tylko przed chałupą Dominikowej ludzie jakoś cichli, spoglądali na
siebie i przechodzili z zasępionymi twarzami; nawet nikt nie zajrzał do chorej.
Wnet ci rozgwarzyła się cała wieś, rozgwarzyły się izby a sienie i progi; po sadach też
było głośno i rojno, gdyż zasiadano do obiadów pod drzewami, w cieniach a chłodzie, że
wszędy było widać jedzących, skrzybot łyżek, szczęk mich; a zapachy jadła i skamłania piesków
roznosiły się w skwarnej ciszy.
Tylko u Dominikowej było głucho i pusto: nikt się nie pokwapił z odwiedzinami. Stara
pojękiwała w gorączce, Jaguś nie mogła już wysiedzieć, stawała w progu, to wychodziła aż na
drogę, to znowu długie czasy patrzała tęsknie przez okno, zaś Szymek, jak i przódzi, siedział
pod chałupą, tyle co jeden Jędrek głowy nie stracił i wziął się po drugiej stronie domu do gotowania
strawy.
Dopiero w jakiś czas po obiedzie zajrzała do nich Hanka, jeno że jakaś była dziwna, rozpytywała
o wszystko, turbowała się wielce o chorą, a ukradkiem, przyczajonymi oczyma chodziła
za Jagną, wzdychając frasobliwie.
Pokrótce i Mateusz przyleciał do Szymka.
- Pójdziesz z nami do Miemców? - pytał.
- Gront mój po ojcu, nie ustąpię z miejsca - gadał swoje chłopak.
- Nastusia czeka na ciebie, przeciek macie ponieść na zapowiedzie.
- Nie pójdę nikaj... gront mój po ojcach...
- Głupie oślisko! nikto cię za ogon nie ciąga... a siedź se choćby do jutra! - rozgniewał
się, a że akuratnie Jagna odprowadzała Hankę w opłotki, przyłączył się do niej, nawet nie

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595