Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

co Hanka wyprawiała. Poniesła i ją ta wiadomość i rozkołysała jakąś radosną, cichą nadzieją,
że nie bacząc na nic poleciała do matki.
Nie w porę przyszła, trafiając akuratnie na srogą kłótnię.
Szymek bowiem zaraz po śniadaniu zasiadł pod oknem z papierosem w zębach, strzykał
śliną na izbę, długo medytował, długo się ważył spoglądając na brata, aż w końcu rzekł:
- A to, matko, dajcie mi pieniędzy, bo na zapowiedzi muszę zanieść. Ksiądz pedział, bych
przed nieszporami przyjść na pacierze.
- Z kimże się to żenisz? - spytała z urągliwym prześmiechem.
- Z Nastusią Gołębianką.
Nie odezwała się, krzątając się pilnie kole garnków i komina. Jędrek podkładał drewek i
choć się ogień buzował; dmuchał w niego ze strachu, zaś Szymek przeczekawszy z pacierz
ozwał się znowu, jeno jakoś pewniej:
- Całe pięć rubli mi dacie, bo i zmówiny trza wyprawić...
- Posyłałeś to już z wódką, co? - pytała tak samo.
- Chodził Kłąb z Płoszką.
- I przyjęła cię, co? - aż się jej broda trzęsła ze śmiechu.
- Jakże!... przyjęła, juści.
- Trafiło się ślepej kurze ziarno: jeszcze by nie, taka wywłoka!
Szymek się zmarszczył, ale czekał, co powie więcej.
- Przynieś wody ze stawu, a ty, Jędrek, wieprzka wypuść, bo kwiczy...
Zrobili to prawie bezwolnie, a kiej znowu Szymek rozparł się na ławce i młodszy jął
majdrować cosik pod blachą, stara rozkazała twardym głosem:
- Szymek, picie zanieś jałówce!
- Wynieście se sami, za dziewkę służył wama nie będę! - burknął hardo, rozpierając się
na ławie jeszcze szerzej.
- Słyszałeś?! Nie doprowadzaj me do złości przy świętej niedzieli...
- Wyście też słyszeli, com rzekł: dajcie pieniędzy, a żywo!...
- Nie dam i żenić ci się nie przyzwolę! - buchnęła.
- I przez waszego przyzwoleństwa się obędę!
- Szymek, pomiarkuj się i ze mną nie zadzieraj!
Pochylił się naraz przed nią i pokornie podjął za nogi.
- Dyć was proszę; matko, dyć skamlę jak ten pies!...
Łzy mu zalały gardło.
Jędrek też ryknął i dalejże matkę całować po ręku; obłapiać za nogi a molestować wraz z
bratem.
Odgarnęła ich od siebie ze złością.
- Ani mi się waż przeciwić, bo cię wygonię na cztery wiatry!... - krzyknęła wytrząchając
pięściami.
Ale Szymek już się nie uklęknął, matczyne słowa śmignęły go kiej biczem; że zakipiał,
wyprostował się hardo i rodowa Paczesiów zawziętość buchnęła mu do głowy; postąpił na
izbę i rzekł strasznie spokojnie, bodąc ją rozgorzałymi ślepiami:
- Dawajcie pieniądze a prędko!... czekał już ni prosił nie będę!
- Nie dam! - wrzasnęła rozjuszona oglądając się za czym do ręki.
- To sam se je znajdę!
Skoczył do skrzynki kiej ryś, jednym szarpnięciem oderwał wieko i zaczął z niej wywalać
na podłogę obleczenia. Rzuciła się z wrzaskiem do obrony, próbowała go tylko zrazu odciągnąć,
ale że ani na krok nie ustępował, wczepiła mu rękę w kudły, a drugą zaczęła bić po

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595