Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Nie boję się wilka, choćby było kilka!...
Nie boję się chłopa, choćby było kopa!...

ROZDZIAŁ 10

Owóż te dnie od Bożego Ciała do niedzieli nie przeszły letko Mateuszowi, Grzeli ni ich
kamratom; Mateusz bowiem przerwał roboty przy Stachowej chałupie; zaś drudzy też poniechali
swoich zajęć, a ino całe te dnie i wieczory chodzili po chałupach w pojedynkę i podjudzali
naród przeciwko Miemcom, nawołując do przepędzenia ich z Podlesia.
Karczmarz ze swojej strony też nie żałował namów, a jak było potrza na upartych, to i
poczęstunków albo borgowań, ale szło kiej po grudzie; starsi drapali się jeno po łbach, wzdy-
chali ciężko i, nie ważąc się na żadną stronę, oglądali się na drugich i na kobiety, które jak
jedna ani słuchać nie chciały o wyprawie na Miemców.
- Hale! co im do łbów strzeliło! Mało to już marnacji przez bór?... jeszcze jednego nie
odsiedziały i nowe biedy chcą na wieś sprowadzić! - wołały, a sołtysowa, cicha zazwyczaj,
jaże pomietło chyciła na Grzelę.
- Jak będziesz niewolił do nowego buntu, to cię strażnikom wydam! Nygusy, ścierwy;
robić się im nie chce, toby ino spacerowały! - rozwrzeszczała się przed chałupą.
Zaś Balcerkowa gruchnęła na Mateusza:
- Psy na was spuszczę, próżniaki! Wrzątku naszykuję!
I wszystkie progiem zaległy przeciwko namowom, głuche na tłumaczenia i prośby, że ani
sposobu było im trafić do rozumu; zawrzeszczały każdego, a niejedna już i płaczem lamentliwym
buchała.
- Nie dam mojemu iść! Kapoty się uwieszę, i choćby mi kulasy obcięli, a nie puszczę!...
Dosyć my się już nabiedowały!...
- A żeby was, głąby jedne, siarczyste pieruny rozniesły! - klął Mateusz. - To kiej sroki na
deszcz krzyczą i krzyczą. Dyć to ciele prędzej zrozumie ludzką mowę niźli kobieta mądre
słowo! - wyrzekał głęboko zniechęcony.
- Daj spokój, Grzela, nie trafisz z niemi do rozumu: trza by każdą sprać abo żebych twoja
była, to cię wtedy może posłucha - żalił się smutnie.
- Takie już są, że przez moc nie przerobisz: inszym trza sposobem z niemi; oto nie przeciwiać
się, przytakiwać, a pomaluśku na swoją stronę pociągać.
Tłumaczył tak Grzela, nie odstępując sprawy, bo chociaż sam był jej zrazu przeciwny, ale
skoro rozważył, że inaczej nie można, całą duszą się jej oddał.
Chłop był kwardy i nieustępliwy, a na co się jeno zawziął, dopiąć musiał, żeby tam nie
wiem co przeszkadzało; to i teraz na nic nie zważał: zawierali mu drzwi przed nosem - oknami
gadał; kobiety mu wygrażały - nie gniewał się, przyświarczał jeszcze, a kaj było potrza -
basował, zaś niejedną o dzieci zagadywał i porządki wychwalał, aż w końcu powiedział swoje,
a nie udało się - szedł dalej. Całe dwa dni pełno go było na wsi, w chałupach, po ogrodach,
w pola nawet szedł i zagadując o tym i owym ludzi, swoje im prawił, zaś tym, którzy nie
miarkowali od razu, kijaszkiem rysował po ziemi podleskie pola, pokazywał działy i cierzpliwie
tłumaczył korzyści każdego. Ale mimo tych zabiegów na darmo byłyby te wszystkie
zachody, gdyby nie pomoc Rochowa. Jakoś w sobotę po południu, zmiarkowawszy, że wsi
nie poruszą, wyzwali Rocha za stodoły Borynowe i zwierzyli się przed nim; bojali się, że będzie

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595