Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Potem, kiedy już Jankiel począł. gasić światła, rekruci się wytoczyli, ujęli się mocno pod
ręce i szli całą drogą śpiewający z gardła wszystkiego, aże psy ujadały i jaki taki z chałupy
wyjrzał...
Kuba tylko spał wciąż w popiele tak krzepko, aż go Jankiel budzić musiał, ale parobek
wstać nie chciał, kopał, to grzmocił w powietrze i mruczał:
- Pódzi, Żydzie. Jak chcę, tak spał będę... gospodarz jestem, to wolę swoją mam, a tyś
żółtek i parch!...
Wiadro wody pomogło, że wstał i wytrzeźwiał nieco, jeno ze strachem a zdumieniem
słuchał, jako całego rubla przepił - którego winien jest...
- Jakże?... dwa półkwaterki z harakiem... całego śledzia... machorki... i jeszcze dwa półkwaterki...
to już cały rubel?... Jakże?... dwa... - majaczyło mu się.
Jankiel przekonał go w końcu i porozumieli się co do strzelby, którą Żyd miał mu przywieźć
z jarmarku, a na zgodę postawił esencji ze spirytusem...
Tylko owsa stanowczo Kuba przynosić nie obiecywał.
- Ociec Kubów złodziej nie był, to i syn jego złodziej nie jest.
- Idźcie już sobie, czas spać... a ja mam jeszcze pacierze odmawiać...
- Ci!... spekulant jaki! Do złodziejstwa namawia, a pacierze mówił będzie... - mruczał
idąc ku domowi i jął sobie przypominać i kalkulować, bo nijak nie chciało mu się w głowie
pomieścić, że całego rubla przepił... ale że jeszcze nie wytrzeźwiał i powietrze go rozebrało,
to potaczał się ździebko, a i raz w raz właził na płoty, to na budulec leżący gdzieniegdzie
przed chałupami i klął...
- Żeby was, juchy, pokręciło!... Łajdusy jedne... żeby tak drogę pozastawiać!... nic, jeno
się pochlały... zbereźniki... a dobrodziej na darmo wypomina... a dobrodziej...-tu się zastanowił
długo i miarkował, aż i wreszcie chyciło się go rozeznanie i żałość taka, aż przystanął,
oglądał się dookoła, pochylał szukając czego by twardego do ręki... ale zapomniał wnet i
chwycił się za kudły, i jął się prać po pysku kułakiem i wykrzykiwać:
- Pijanica jesteś i świnia zapowietrzona! Do dobrodzieja cię zawlekę, niech cię wypomni
przed całym narodem, żeś pies i pijanica... żeś dwa po dwa półkwaterki... żeś całego rubla
przepił... żeś jako to bydlę abo i gorszy!... żeś. .
I żałość z nagła go objęła nad sobą, że przysiadł na drodze i buchnął płaczem.
Jasny, ogromny księżyc płynął w przestrzeniach ciemnych, a gdzieniegdzie, z rzadka
kieby srebrne gwoździe, gwiazdy błyskały; mgły szarą, nikłą przędzą motały się nad wsią i
przesłoną powlekały nad wodami. Niezgłębiona cichość nocy jesiennej przejmowała świat,
tylko gdzieniegdzie wyrywały się śpiewy wracających z karczmy albo ujadania psów.
A na drodze przed karczmą Jambroży taczał się ze strony na stronę i śpiewał wciąż, nieustannie,
aż do wytrzeźwienia:
Da Maryś moja, Maryś!
Da komu piwo warzysz?
Da komu piwo warzysz?..
Da Maryś moja, Maryś!...

ROZDZIAŁ 5

Jesień szła coraz głębsza.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595